fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rynek pracy

Większe obawy małych firm

Bloomberg
W mikro i małych przedsiębiorstwach nie będzie teraz łatwo o pracę. Jeśli już to najprędzej dostaną ją specjaliści albo sprzedawcy.
Wprawdzie małe firmy (do 49 pracowników) liczą na poprawę swej sytuacji finansowej w drugiej połowie roku, lecz w planach dotyczących zatrudnienia są wyraźnie bardziej ostrożne niż średnie i duże przedsiębiorstwa. Do zwiększenie liczby pracowników szykował się w tym czasie tylko co siódmy z mikro i małych pracodawców, którzy wzięli udział w ankiecie Instytutu Badań i Analiz oraz portalu Firmy.net. (W badaniach dużych i średnich firm takie plany deklaruje co trzecia z nich).
W dodatku ten wynik jest zasługą większego optymizmu wśród tych najmniejszych, mikro przedsiębiorstw zatrudniających do 9 pracowników. W firmach liczących 10-49 zatrudnionych drugie półrocze może być częściej okresem cięć niż zwiększania zatrudnienia. Ograniczenia planował tu co szósty z małych przedsiębiorców, Odsetek tych, którzy zapowiadali tu wzrost był o prawie 2 pkt proc. mniejszy.

Co drugi Polak w małej firmie

Tymczasem jak wynika z najnowszych danych GUS, to w mikro i małych firmach zarabia na życie ponad połowa wszystkich pracujących Polaków. (Choć w zatrudnieniu pracowników najemnych zdecydowaną przewagę mają duże i średnie przedsiębiorstwa).
Co ogranicza chęci niewielkich firm do zwiększania liczby pracowników? Uczestnicy ankiety najczęściej (38 proc.) mówili o braku potrzeb kadrowych w obecnej sytuacji, Główną przyczyną tego braku jest mało dynamiczny rozwój większości przedstawicieli „small biznesu". (Nie ułatwiają gi problemy z zatorami płatniczymi-bardzo dotkliwe dla „maluchów" nie mających dużego kapitału obrotowego).
Jak podkreśla Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan, nie widać większego przepływu małych firm do grupy średniaków. Nic dziwnego, skoro według badania Firmy.net. większość z nich działa w oparciu o strategię przetrwania, a nie rozwoju. Co więcej prawie 40 proc. badanych ocenia, że w I półroczu ich kondycja uległa pogorszeniu...
Ekonomistki nie dziwi ostrożność w polityce kadrowej małych firm; zwykle gorzej sobie one radzą w warunkach niepewności tym bardziej, że nie potrafią zanalizować i ocenić ryzyka. Również tegoroczny „Monitoring kondycji sektora MMŚP" Konfederacji Lewiatan wykazał,że małe mikro małe i średnie firmy już nie tylko ze względu na prawo pracy, ale także na niepewność wynikającą z sytuacji geopolitycznej – wolą podnosić wynagrodzenia, zatrudniać w godzinach nadliczbowych, niż zwiększać zatrudnienie.
Z niepewnością lepiej potrafią sobie poradzić duże i średnie przedsiębiorstwa. Według niej, to właśnie w średnich firmach, po kryzysie finansowym nastąpiły największe przemiany. To one po okresie bardzo dynamicznego wzrostu zostały mocno dotknięte skutkami światowego kryzysu, ale potem odrobiły lekcję z zarządzania ryzykiem i dziś bliżej im do dużych firm niż do małych.

Duży zapłaci więcej

Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek przypomina, że w małych firmach, a zwłaszcza w mikro przedsiębiorstwach nawet w okresach szybkiego wzrostu gospodarczego miejsc pracy szybko nie przybywa. – W większości są one słabe kapitałowo i dość niestabilne, więc regulacje dotyczące prawa pracy są dla nich trudne do udźwignięcia. Legalne zatrudnianie pracowników to dodatkowe obowiązki, a te kosztują –wyjaśnia Małgorzata Starczewska- Krzysztoszek. Jak przypomina, według najnowszych danych GUS, przychody mikro firm w 2012 r. wynosiły 36 tys. zł miesięcznie, a dochód brutto- zaledwie 5 tys. zł.
Nic więc dziwnego, że w raporcie Firmy.net. jako drugi powód niezbyt dużych chęci do zwiększania zatrudnienia (zaraz za brakiem potrzeb kadrowych) przedsiębiorcy wskazywali właśnie wysokie koszty pracownicze. – Podatki i ZUS są stanowczo za wysokie a zbyt rozbudowana biurokracja i ciągle zmieniające się przepisy nie ułatwiają życia i pracy przedsiębiorcom – ocenia jedna z uczestniczek badania, Bożena Hoinkes, właścicielka gabinetu dietetycznego Zdrowa Dieta.
Trzecią co do znaczenia barierą w zwiększaniu zatrudnienia okazały się trudności w znalezieniu odpowiednio wykwalifikowanych pracowników, na które wskazuje co dziesiąty z badanych. Jak wynika z ankiety, małe firmy szukają przede wszystkim doświadczonych specjalistów i handlowców, o których zabiegają też duże i średnie firmy mogące zaoferować wyższe wynagrodzenia.
Różnice są spore. Według Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń firmy doradczej Sedlak &Sedlak, przeciętna płaca brutto w mikro firmie wynosiła w zeszłym roku 3 tys. zł , zaś w małej 3,5 tys. miesięcznie. Tymczasem w średnim przedsiębiorstwie przeciętne wynagrodzenie sięgało 4 tys. zł a w dużym 4,5 tys.zł....
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA