fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Zakopane boi się jubileuszu ONR

Narodowcy z Zakopanego twierdzą, że burmistrz miasta swoimi wypowiedziami podgrzewa antynacjonalistyczne nastroje. Na zdj. marsz ONR z grudnia 2013 r. w Łodzi
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Narodowcy z całej Europy zjadą w sobotę do stolicy Tatr na obchody 10-lecia ONR Podhale. Władze miasta obawiają się o bezpieczeństwo turystów i mieszkańców.
Okrągły jubileusz narodowcy z Podhala będą świętować w środku długiego weekendu, kiedy do Zakopanego zjadą turyści z całej Polski. Na razie do Urzędu Miasta nie wpłynęło zgłoszenie marszu czy zgromadzenia publicznego, ale burmistrz Janusz Majcher obawia się, że impreza Obozu Narodowo-Radykalnego może zakłócić spokój mieszkańców i turystów.
– Nie jestem zwolennikiem ONR i oni doskonale o tym wiedzą. Dotychczas spotykałem ich okazjonalnie na obchodach świąt 3 Maja czy ?11 Listopada i nigdy nie było między nami zatargów. Ale organizowanie imprezy tego rodzaju w szczycie sezonu stawia mnie na baczność – mówi „Rz" burmistrz Majcher. – Jeśli spróbują zakłócać porządek publiczny, napotkają ostry odpór – zapowiada.
Narodowcy nie rozumieją  obaw burmistrza: – Są niepotrzebne, bo impreza będzie się odbywać na terenie prywatnym na Cyrhli. Nie przewidujemy przemarszu przez miasto ani tym bardziej żadnych zamieszek – mówi Witold Dobrowolski z ONR Podhale. I dodaje, że stowarzyszenie działa w Zakopanem od dziesięciu lat i do tej pory dało się poznać jako organizator akcji społecznych i charytatywnych – kupowania prezentów świątecznych dla dzieci z domów dziecka i organizowania dla nich imprez z okazji Dnia Dziecka. – Rzeczywiście, przez cztery lata mojej kadencji nie słyszałem o ekscesach ze strony narodowców – przyznaje przewodniczący Rady Miasta Zakopanego Jerzy Zacharko.
A Krzysztof Bosak, jeden z liderów Ruchu Narodowego, uważa, że jedyne zamieszanie, jakiego może się spodziewać burmistrz, to to medialne, wywołane jego wypowiedzią.  Marian Kowalski, rzecznik ONR, uważa, że wypowiedzi burmistrza Zakopanego mogą podgrzać antynacjonalistyczne nastroje i sprowokować przeciwników ruchu do wybryków: – Mogą się zjechać nasi przeciwnicy z całego kraju i urządzić awantury tylko po to, by udowodnić, że to my robimy coś złego. Wiadomo, że takie ekscesy pójdą na nasze konto – tłumaczy Kowalski i dodaje, że ma dosyć tłumaczenia się z czynów, z którymi, jak twierdzi, ONR nie ma nic wspólnego, np. podpalenia stołecznej tęczy. – A burmistrz Zakopanego niech lepiej się zajmie dojazdem do swojej miejscowości, bo od kilku dziesięcioleci trudno go nazwać cywilizowanym – dodaje.
Program obchodów można znaleźć na stronie internetowej Stowarzyszenia ONR Podhale. Rozpocznie je msza św. w kościele na Cyrhli, po  której organizatorzy zapraszają  na międzynarodową konferencję z udziałem Włochów z Forza Nuova, Węgrów z HVIM i Hiszpanów z Democracia Nacional. – Będziemy rozmawiać na temat zjednoczenia się nacjonalistów w Europie przeciwko globalizacji i ujednolicaniu wszystkich krajów Unii Europejskiej – tłumaczy Witold Dobrowolski.
Po konferencji narodowcy będą się bawić na koncercie kapeli góralskiej Góralpower, zespołów Ptaku i Basti,  Irydion oraz węgierskiej Hungariki. Będą mogli się spotkać z Tomaszem J. Kostyłą, liderem i wokalistą zespołu Legion, a także autorem „Antologii polskiej poezji tożsamościowej", i Tomaszem Greniuchem, autorem „Drogi nacjonalisty". Obaj mają podpisywać swoje książki przy zakupie. Narodowcy obiecują też posiłek z wyrobów „z naturalnego chowu (...), a nie według kretyńskich unijnych przepisów".
Artur Zawisza, były poseł i jeden z liderów Ruchu Narodowego, uważa, że burmistrz Janusz Majcher powinien się cieszyć, że do Zakopanego przyjeżdżają cudzoziemcy. ?–Próba recenzowania poglądów gości jest wyjściem poza kompetencje burmistrza i działaniem w złej wierze. Burmistrz nie ma prawa postawić szlabanu na rogatkach i oceniać, których gości wpuszczać, a których nie – twierdzi Zawisza, który wybiera się w sobotę do Zakopanego.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA