fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Siatkówka

Włosi przysłali drugi garnitur

Dziś w Katowicach, ?a w niedzielę w Łodzi ?Polacy grają z Włochami ?w Lidze Światowej ?i jeśli myślą o awansie ?do finału, nie mogą ?tracić punktów.
Polacy w Lidze Światowej grali z Włochami osiem razy i wygrali tylko raz, 15 lat temu w Katanii, w czasach gdy rywale byli mistrzami świata. Nasz zespół prowadził wtedy Ireneusz Mazur, a Włochów Andrea Anastasi. Mecz na Sycylii był bardzo zacięty, Polacy wygrali 3:2, w piątym secie 15:13.
Ostatnie dwa spotkania, w miniony piątek w Bari i w niedzielę w Rzymie, pod gołym niebem na Foro Italico, nie przyniosły naszej drużynie sukcesu, choć polscy siatkarze grali nieźle.
Włosi przylecieli do Katowic w rezerwowym składzie, bez swych największych asów: atakującego Iwana Zajcewa, rozgrywającego Dragana Travicy i przyjmującego Simone Parodiego. Z tych, którzy grali w Bari i Rzymie, są tylko środkowy Matteo Piano i przyjmujący Filippe Lanza.
Ale ten drugi  garnitur wcale nie oznacza, że tak długo oczekiwany sukces w rywalizacji z Włochami stanie się faktem.
Polski przykład każe zachować ostrożność. Nasze rezerwy pokonały przecież w Marindze faworyzowaną Brazylię 3:0, a w pierwszym meczu, który był debiutem naszej drużyny w Lidze Światowej, też napędziły jej stracha.
Włosi, choć mają zapewniony z urzędu start w finałowym turnieju Ligi Światowej, (Florencja 16–20 lipca), na pewno nie oddadzą nam punktów za darmo.
Ich rezerwowi też myślą o mistrzostwach świata i wciąż walczą o miejsce w reprezentacji. Zrobią więc wszystko, by pokazać się z jak najlepszej strony. Ale najważniejsze jest, jak zagrają Polacy. Skład już znamy. Nie ma w nim Marcina Możdżonka, Łukasza Wiśniewskiego i Grzegorza Boćka, który na jednym z treningów skręcił staw skokowy. Są natomiast Fabian Drzyzga i Łukasz Żygadło (rozegranie), Mariusz Wlazły i Dawid Konarski (atak), Karol Kłos, Andrzej Wrona, Piotr Nowakowski (środkowi bloku), Bartosz Kurek, Michał Winiarski, Mateusz Mika i Rafał Buszek (przyjmujący) oraz Paweł Zatorski (libero).
Nie ma w kadrze Pawła Zagumnego, który – jak twierdzi Stephane Antiga – nie chciał grać w Lidze Światowej. Co to oznacza w kontekście mistrzostw świata, jeszcze nie wiadomo, ale trener naszej reprezentacji zasygnalizował problem.
Ciekawe, na kogo postawi Antiga w katowickim Spodku. Polacy zajmują ostatnie miejsce w grupie i punkty są im bardzo potrzebne. Prawdopodobnie trzon zespołu będą stanowić ci, którzy dobrze zagrali z Brazylią, a później przyzwoicie z Włochami na ich terenie.
Transmisje w piątek i w niedzielę ?o 19.30 w Polsacie i Polsacie Sport
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA