fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Edukacja

Zwalczyć prezenty od wydawców dla szkół

W piątek Joanna Kluzik- -Rostkowska, szefowa MEN. cieszyła się z nowej ustawy. Ale jej zapisy być może trzeba będzie zmienić.
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Według prawników prezenty dla szkół od wydawców to korupcja.
Fundacja „Polska bez korupcji" chce namówić senatorów, by wprowadzili zmiany do tzw. ustawy podręcznikowej, którą w miniony piątek przyjął Sejm.
Chodzi o regulacje dotyczące zwalczania stosowanego przez wydawców podręczników procederu, który polega na tym, że w zamian za wybór określonych tytułów przekazują szkołom prezenty lub umożliwiają im zakup sprzętu IT na preferencyjnych warunkach. W ustawie zapisano, że takie działania stanowią czyny nieuczciwej konkurencji. ?A zdaniem przedstawicieli fundacji są to działania korupcyjne.
Podobnie to zjawisko interpretuje karnista prof. Piotr Kruszyński z Uniwersytetu Warszawskiego. – W przypadku placówek publicznych przekazywanie szkole lub dyrektorowi szkoły korzyści majątkowej lub osobistej w zamian za określony wybór podręcznika w mojej ocenie wyczerpuje znamiona korupcji – mówi „Rz" prof. Kruszyński. – Zwracam uwagę, że kodeks karny mówi o tym, iż korzyść majątkową można przyjąć także dla osoby prawnej, czyli w tym przypadku szkoły – dodaje karnista, choć zaznacza, że w jego ocenie jest to dość łagodna forma korupcji.
Zdaniem Mateusza Górowskiego, prezesa fundacji, taka interpretacja powinna zostać zapisana w ustawie podręcznikowej. – W innym przypadku wydawcy wciąż będą w nieuczciwy sposób nakłaniać szkoły do wyboru ich produktów – przekonuje.
Górowski zwraca też uwagę na to, że działania podjęte przez Ministerstwo Edukacji, po tym jak upublicznił przeszło tysiąc umów, w których dyrektorzy szkół zobowiązali się w zamian za określone darowizny na rzecz szkoły do wyboru określonych podręczników, nie przyniosły żadnych efektów.
– Pomimo kontroli kuratoriów i ostrzeżeń, że takie działania są wbrew prawu oświatowemu, z informacji, jakie zebrałem na początku tego roku wynika, że proceder dalej kwitnie – mówi.
Jak się okazuje, zmieniła się tylko jego forma. – Umowy zawierane są ustnie lub nie ma w nich już zapisu o tym, że sprzęt został przekazany szkole za wybór podręcznika – tłumaczy prezes fundacji. ?– W umowie pojawia się jedynie informacja o tym, że wydawca przekazał sprzęt szkole do testów lub zrobił to z troski o jakość edukacji.
W jego ocenie senatorowie powinni rozważyć także wprowadzenie w życie rozwiązania, które zabraniałoby akwizytorom wydawnictw podręcznikowych wstępu na teren szkoły.
Co na to Ministerstwo Edukacji? „To, że przekazywanie szkołom lub nauczycielom korzyści w zamian za wybór określonych podręczników jest czynem nieuczciwej konkurencji, nie oznacza, że nie jest ono ścigane w trybie przepisów karnych jako korupcja" – napisała nam rzecznik MEN Joanna Dębek.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA