fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sporty zimowe

Polacy gotowi na sukces

PAP/EPA
Na mistrzostwa kraju w Wiśle było za ciepło. Reprezentacja Polski rusza dziś na 62. Turniej Czterech Skoczni. Pierwszy konkurs w niedzielę.
Trener Łukasz Kruczek nie zobaczył swoich skoczków w czwartek podczas mistrzostw Polski na skoczni w Wiśle–Malince. Halny trochę ucichł, lecz śnieg na zeskoku był za miękki i niebezpieczeństwo upadków za duże. W temperaturze +10 st. pojawiły się także problemy z systemem mrożenia najazdu. W torach pojawiła się woda, skakać się nie dało, zawody przeniesiono na koniec marca.
Skład na dwa niemieckie konkursy TCS trener podał już wcześniej. Polacy są gotowi na sukces także bez prób na skoczni im. Adama Małysza. Krzysztof Biegun, zwycięzca pierwszych zawodów PŚ w Klingenthal, znów pojawił się w drużynie, obok Kamila Stocha, Piotra Żyły, Jana Ziobro, Macieja Kota i Klemensa Murańki. Na razie na treningi do Zakopanego odesłany został Dawid Kubacki, ale być może w austriackiej części turnieju zastąpi najsłabszego z Polaków.
Kamil Stoch faworytem bukmacherów do końcowego zwycięstwa
Kłopoty bogactwa są, mimo wszystko, przyjemne. Do tego bukmacherzy wyłonili już kandydata na zwycięzcę 62. TSC i jest nim Stoch. Rok temu był czwarty, na podium stał tylko raz (zajął drugie miejsce w Innsbrucku), ale złoto mistrzostw świata plus ostatnie wyniki robią swoje.
Ciekawe zmiany widać u rywali. Thomas Morgenstern zdążył z leczeniem urazów po upadku w Titisee-Neustadt. W austriackiej siódemce są też oczywiście Gregor Schlierenzauer, Wolfgang Loitzl i Andreas Kofler, ale trener Alexander Pointner powołał również zdolną młodzież: Thomasa Dietharta, który bardzo dobrze pokazał się w Engelbergu oraz Michaela Hayboecka, lidera Pucharu Kontynentalnego.
Schlierenzauer, zwycięzca dwóch poprzednich turniejów, powinien być głównym rywalem Stocha. Austriak do największych rekordów ma już niedaleko, może np. wyrównać osiągnięcie Norwega Bjoerna Wirkoli, który wygrał TCS trzy razy z rzędu w końcu lat 60., albo dogonić Wirkolę i Niemca Jensa Weissfloga, którzy wygrali po 10 konkursów (Schlierenzauer – 9).
Liderem Norwegów pozostaje od początku zimy Anders Bardal, ale Anders Jacobsen i Tom Hilde też powoli wracają do formy. U Niemców rządzi nowe pokolenie: Richard Freitag, Andreas Wellinger i Severin Freund, lecz w Oberstdofie i Ga-Pa widzowie zobaczą wspomnienie z przeszłości – na rozbiegu stanie Martin Schmitt, choć tylko jako reprezentant kadry B.
Japończycy postawili na doświadczenie. Noriaki Kasai będzie miał towarzystwo jeszcze starszego kolegi, bo do kadry wraca Takanobu Okabe, lat 43. Średnia wieku drużyny japońskiej to 35 lat. Janne Ahonen, pięciokrotny zwycięzca TCS, nie będzie czuł się staro.

Turniej Czterech Skoczni:

29 grudnia: Oberstdorf (16.30); 1 stycznia: Garmisch-Partenkirchen (14.00); 4 stycznia: Innsbruck (14.00); 6 stycznia: Bischofshofen: (16.00).
Transmisje w TVP 1 i Eurosporcie.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA