fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Hofman wraca, kłopoty Kaczmarka

Adam Hofman
Fotorzepa, Jerzy Dudek JD Jerzy Dudek
Paweł Majewski
Nie będzie śledztwa w sprawie pożyczek Adama Hofmana. Rzecznik PiS został odwieszony w partii, ale to nie kończy kłopotów ugrupowania.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński przywrócił Adama Hofmana w prawach członka partii i klubu. Wkrótce ma też odzyskać funkcję rzecznika. Stało się to po odmowie wszczęcia śledztwa prokuratury w Ostrowie Wielkopolskim, która uznała, że niezapłacony przez Hofmana podatek od pożyczek to nie przestępstwo, tylko wykroczenie, które uległo przedawnieniu. W dodatku w międzyczasie poseł uiścił sporną kwotę.
Politycy PiS podkreślali wczoraj, że zawiadomienie CBA pojawiło się w okresie, gdy kłopoty miał Sławomir Nowak z PO, któremu prokuratura może postawić zarzuty, a sam Hofman zachował się honorowo, wycofując się do wyjaśnienia sprawy.
Jednak kolejny polityk tej partii ma kłopoty. Tygodnik  „Wprost" ujawnił nagranie, na którym słychać, jak poseł Tomasz Kaczmarek, były funkcjonariusz CBA, znany jako „Agent Tomek", w wulgarny sposób zwraca się do męża swojej obecnej partnerki. „Wstanę i cię naj...ię. Jedź do domu, bo ja się napier....em. (...) Ja ci krzesłem przyje...ię zaraz, że spadniesz" – mówi Kaczmarek.
Poseł przekonuje,  że jego wypowiedź „nie miała charakteru realnej groźby". Do czasu wyjaśnienia sprawy będzie jednak zawieszony w prawach członka klubu PiS. Sprawę zbada też rzecznik dyscyplinarny.
Jednak kłopoty Kaczmarka mogą okazać się mniej poważne niż sytuacja, która wytworzyła się po powrocie Hofmana. Gdy go nie było, funkcjonował zespół, którego prace koordynował Maciej Łopiński. Rzecznikiem był Andrzej Duda, a jego zastępcą Marcin Mastalerek. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, ogłaszając jego powstanie ocenił, że będzie on funkcjonował również po powrocie rzecznika.
Jednak jak wynika z informacji „Rz", Hofman nie zamierza zaakceptować tej sytuacji. Po decyzji prokuratury rozmawiał z Kaczyńskim i uzyskał zapewnienie, że to on będzie rzecznikiem. Pomagać miałby mu Mastalerek. Jednak pozostali mieliby wrócić do swoich zajęć.
Szef komitetu wykonawczego PiS Joachim Brudziński wskazuje jednak, że decyzja co do formuły funkcjonowania biura prasowego nie zapadła. – Naszą siłą jest to, że tworzymy zespół. Mamy Hofmana, ale też Dudę czy Mastalerka. Decyzję co do formuły funkcjonowania zespołu będzie podejmował komitet  polityczny – mówi w rozmowie z „Rz". Jego zdaniem zupełnie inna jest pozycja Macieja Łopińskiego, który postrzegany jest jako ekspert ponad biurem prasowym.
Otoczenie Hofmana przekonuje jednak, że tak duży zespół nie jest potrzebny. – Mastalerek mógłby kontaktować się z mediami, a Adam mógłby skupić się na strategii nadchodzących kampanii wyborczych – przekonuje nas polityk sprzyjający rzecznikowi i dodaje, że Hofman przedstawił już zarys swoich pomysłów prezesowi i uzyskał wstępną akceptację.
O taki model może być jednak trudno. – Czas, gdzie komuś w partii wydawało się, że będzie jednoosobowo podejmować decyzję co do strategii wyborczej partii, już za nami. Nikt nie będzie miał na to monopolu – ucina Brudziński.
"Agent Tomek" zawieszony w PiS. "To wrzód, który trzeba wycisnąć"
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA