fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ekonomia

Kopalnie, które miały odrobinę szczęścia

Ona – dziennikarka m.in. „Rzeczpospolitej", urodzona w Jaworznie w rodzinie z górniczymi tradycjami, kopalniami zajmuje się zawodowo od 2007 r., inżynier górniczy III st.; prywatnie pasjonatka tej tematyki. On – fotografik, urodzony w Tychach, laureat konkursów fotograficznych, twórca wielu projektów dotyczących Śląska.
Razem stworzyli album-przewodnik po przeszłości i teraźniejszości dawnych kopalń węgla kamiennego. 22 zakłady wydobywcze, które wybrali, mają pogmatwane losy, często zmieniały właścicieli i nazwy, ale wszystkie w pewnym momencie zostały zlikwidowane.
Zamknięcie kopalni to wydarzenie nie tylko ekonomiczne, ale także społeczne, kulturowe – tę rolę górnictwa podkreśla w świetnym eseju wstępnym socjolog prof. Marek S. Szczepański. Opisane i pokazane w albumie kopalnie miały jednak trochę szczęścia – dostały szansę na drugie życie. Niektóre, mniej liczne (jak „Silesia" czy „Siltech" – dawna „Jadwiga"), znów wydobywają węgiel. Inne znalazły nowe wcielenia – ich niezwykła architektura stała się przestrzenią działań artystycznych, biznesowych, turystycznych. Album dzięki wspaniałym, różnorodnym (górnictwo to nie tylko czerń!) fotografiom Tomasza Jodłowskiego dostarcza wzruszających przeżyć, a za sprawą zwartych, bogatych w szczegóły historyczne i  żywe komentarze odautorskie szkiców Karoliny Bacy-Pogorzelskiej już stał się lekturą obowiązkową dla znawców tematu – a przy tym bezcennym przewodnikiem i źródłem inspiracji dla każdego miłośnika turystyki postindustrialnej.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA