fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Setki milionów na uszczelnienie granicy

Straż Graniczna w ciągu najbliższych kilkunastu miesięcy zostanie wyposażona w wyrafinowany technicznie sprzęt
Fotorzepa, Łukasz Solski Łukasz Solski
Straż Graniczna kończy ogromny, współfinansowany przez Brukselę program ochrony granicy. Inwestycje w ludzi i sprzęt pochłonęły ok. 1,5 mld złotych.
Do 2015 roku, jak ustaliła „Rz", jeszcze 100 mln zł pójdzie na wyrafinowane techniczne wyposażenie, m.in.: kamery termowizyjne, samoloty patrolowe, fotopułapki i systemy sejsmicznych zapór na zielonej granicy.
W ciągu kilkunastu najbliższych miesięcy na wschodniej granicy wyrośnie też kilkanaście trzydziestopięciometrowych stalowych wież ze zdalnie sterowanymi, chłodzonymi kamerami termalnymi najnowszej generacji, dodatkowo wyposażonymi w system monitoringu wizyjnego.
– Mamy już 11 podobnych masztów z urządzeniami obserwacyjnymi na szczycie i doskonale spełniają swoje zadanie – mówi gen. bryg. SG Marek Borkowski, zastępca komendanta Straży Granicznej i szef logistyki.

Samoloty na przemytników

Straż Graniczna wycofuje najstarsze i najdroższe w utrzymaniu śmigłowce – w to miejsce zamierza kupić wkrótce trzy lekkie samoloty patrolowe o dużym zasięgu, z precyzyjną optoelektroniką na pokładzie. W naszej morskiej strefie przybrzeżnej już operuje naszpikowany superczułymi radarami, dwusilnikowy patrolowy skytruck wyprodukowany w PZL Mielec – Sikorsky Aircraft. W ochronie wschodniej granicy służba testuje też bezpilotowce (obserwacyjne minidrony o kilkunastokilometrowym zasięgu FlyEye produkcji WB Electronics). – Jeszcze dajemy sobie czas na dodatkowe sprawdzenie możliwości systemów bezzałogowych – zastrzega gen. Borkowski. Postanowiono natomiast, że na zielonej granicy zainstalowane zostaną fotopułapki – zamaskowane czujniki i kamery do obserwowania krytycznych odcinków, najbardziej zagrożonych przestępczością. W najtrudniejszych bieszczadzkich ostępach zdały praktyczny egzamin próbowane od pewnego czasu skryte sejsmiczne zapory: system czujników i monitoringu wizyjnego.
Na pierwszej linii w walce z przemytem i nielegalnym przerzutem ludzi w najbliższych miesiącach przybędzie przenośnych urządzeń do obserwacji w podczerwieni.
– Zdecydowaliśmy o zakupie kilkudziesięciu nowych kamer termowizyjnych, które w śnieżycy i mgle pozwolą wykryć ludzi z odległości 4 km – mówi gen. Borkowski. Kamery termalne dla strażników trzeba importować. Rodzimy przemysł na razie nie jest w stanie sprostać wymaganiom technicznym dla sprzętu pilnującego granicy – twierdzi SG.
– Analizuję od dawna produkty polskiej zbrojeniówki. Nadal wiele do życzenia pozostawia jakość i serwis, kontrastujące z wygórowanymi  wymaganiami cenowymi – przyznaje Tadeusz Wróbel, ekspert militarny, dziennikarz „Polski Zbrojnej".
Dlatego też w planie SG jest import ponad setki terenowych aut i motocykli, przystosowanych do poruszania się w ciężkim terenie.

Radary i poduszkowce

Straż Graniczna w następnym roku będzie kończyć ostatnie inwestycje infrastrukturalne, skupione na wschodzie, czyli na zewnętrznej granicy UE. Po wejściu do Unii powstały na niej 22 zbudowane od podstaw lub gruntownie zmodernizowane strażnice, z mieszkaniami, zapleczem treningowym, garażami. Już działa automatyczna radarowa sieć posterunków wzdłuż polskiego wybrzeża. Operatorzy wieżowych radarów sprzężonych z kamerami śledzą 12-milowy pas morza terytorialnego, nie ruszając się sprzed monitorów.
W Morskim Oddziale Straży Granicznej służą nowe patrolowce, zbudowane w estońskiej stoczni na Zalewie Wiślanym eksploatowane są też dwa poduszkowce Griffon, brytyjskiej produkcji.

Cyfrowa rewolucja w systemach komunikacji

Dzięki wielomilionowym inwestycjom prawdziwa rewolucja już dokonała się w systemach łączności radiowej i informatyce. Przejście na systemy cyfrowe udało się zapewnić siłami własnych programistów. – Przyniosło to budżetowi oszczędności szacowane na ok. 100 milionów zł – chwali się Komenda Główna Straży Granicznej. Własne systemy zapewniają mobilną komunikację radiową i sprawdzanie paszportów za pomocą elektronicznych czytników, bezpieczne przesyłanie danych, nawet zarządzanie służbą i korzystanie z baz danych w kraju i strasburskiego rejestru wspólnotowej przestępczości granicznej SIS II.
– Pamiętam niedawne jeszcze kłopoty z nawiązaniem łączności między funkcjonariuszami Straży Granicznej działającymi w trudnym terenie. Teraz to nie problem. Dzięki inwestycjom w nowe technologie nasi pogranicznicy należą już od kilku lat do najnowocześniejszej formacji w Europie. Ten stopniowy postęp śledzimy dokładnie na naszej firmowej, corocznej wystawie Cło i Granica – mówi Zdzisław Zieliński, wiceszef fachowego pisma „Raport Wojsko Technika Obronność".
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA