fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Giełda

GPW: spadki indeksów 12 grudnia na GPW

Bloomberg
Grudzień na razie nie przynosi inwestorom zysków. Po dzisiejszej sesji indeksy spadły na jeszcze niższe poziomy. Czy jest jeszcze szansa na tradycyjny rajd św. Mikołaja?
Środowa przecena na Wall Street mogła już sygnalizować, że trudno będzie w czwartek o zwyżki indeksów w Europie. I rzeczywiście. Już na starcie sesji indeksy na warszawskiej giełdzie poszły w dół. Z każdą godziną były coraz gorzej. Na finiszu sesji WIG spadł o 1,3 proc., a WIG20 zakończył dzień 1,2 proc. pod kreską na poziomie 2440,61 pkt. Niepokoi fakt, że pękł – ważny z punktu widzenia analizy technicznej – poziom 2450 pkt.
Powodów tej przeceny było kilka. Wspomniane już słabe nastroje na Wall Street to jedno. Do tego doszły jeszcze gorsze od prognoz dane ze strefy euro. Przed południem poznaliśmy bowiem odczyt październikowej produkcji przemysłowej. Spadła o 1,1 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, podczas gdy eksperci spodziewali się 0,3-proc. wzrostu. Również w ujęciu rok do roku wypadła znacznie gorzej od prognoz. Naszej giełdzie nie pomaga też zatwierdzony już zarys reformy emerytalnej, zakładającej znaczące osłabienie OFE.
W końcówce sesji inwestorzy czekali na dane makro z USA: listopadową sprzedaż detaliczną oraz dane z rynku pracy. Jednak z ich interpretacją rynek miał wyraźnie problem. Nic dziwnego: sprzedaż detaliczna mile zaskoczyła, ale dane o zasiłkach dla bezrobotnych okazały się gorsze od prognoz analityków. W efekcie indeksy na Wall Street zaczęły sesję od symbolicznych spadków. Trwa nerwowe odliczanie do 18 grudnia, kiedy to poznamy decyzję Rezerwy Federalnej. Jeszcze niedawno rynek był przekonany, że nie należy oczekiwać ograniczenia skupu aktywów jeszcze w tym roku. Jednak teraz nie jest to już takie pewne. Wyrazem tych obaw są spadki indeksów, które obserwujemy w ostatnich dniach.
W czwartek wśród spółek z GPW negatywnie wyraźniały się szczególnie te, wchodzące w skład WIG20. Mocno taniały akcje PZU oraz KGHM. Inwestorzy zadawali sobie też pytanie, jak po środowym fatalnym debiucie w czwartek poradzi sobie Energa. Niestety, drobni gracze wciąż nie mają powodów do zadowolenia. Wprawdzie w początkowych godzinach sesji popyt zaatakował, ale szybko się poddał. W efekcie dzisiejsze notowania Energa zakończyła poniżej środowego zamknięcia.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA