fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Felietony

Sezonowe życzenia czyli strach hipokryty

Anna Kozicka–Kołaczkowska
archiwum prywatne
Różne święte nazwy rzekomo bez znaczenia muszą mieć wciąż niebanalną siłę rażenia.
Pewnego dnia kobieta, która sprzedaje nagietki i jajka zawiadamia cię, że ten pan od miodu już odszedł. – Będzie za tydzień? – pytasz, ale na widok jej miny zaskakujesz, że wypaliłaś jak Filip z konopi. Czas przywyknąć, że dziś nawet u prostej kobiecinki trudno liczyć na zwykłe słowo prawdy - „umarł". Uporczywa, codzienna obróbka katalogu pojęć na wersję pop, medialna, nieustanna krzątanina, podmiana słów daje efekty. Ryje berety.
Jednak, choć na świecie coraz mniej jest słów powagi i patosu, choć - jak uczą nas „artyści" ministra – krucyfiks jest kawałkiem drewna, a Biblia - jak orzekają sądy – tylko zadrukowanym papierem - to tego rodzaju rzeczy i ich różne święte nazwy rzekomo bez znaczenia muszą mieć wciąż niebanalną siłę rażenia.
Dowodem czego jest pocztówka, którą mam przed oczami. Mętne maziaje z napisem „Seasons greetings", czyli enigmatyczne, „sezonowe" życzenia na święta. Jakby kto zawiadamiał, że właśnie dostał w pracy tydzień urlopu. Jakby założył, że jestem zakutym, nietolerancyjnym łbem i zapienię się, śmiertelnie obrażę za słowa „Merry Christmas", czy „Wesołych Świąt". Jeśli przypadkiem trafił na niechrześcijanina, a więc, z tego wynika, szowinistę lub wyznawcę ateizmu, dla którego religia akuratnie jest obojętną fikcją. Taki nie pojąłby radości z pięknej, tradycyjnej kartki od znajomego innowiercy, która znaczy przecież: „Pomyślałem o tobie w święta". W świecie hipokrytów z zastępstwa szopki na świątecznej karcie wypada, zdaje się, nawet Mikołaj, choć od czasu komuny maluje się go jako ruskiego dziadka Mroza. W kolejce do wypadu stoją pewnie bałwanki i śniegowe gwiazdki. Wkrótce wizerunek gałązki świerku może okazać się religijnym policzkiem dla postępowego nienawistnika. Gdzieś komuś uwłacza już choinka.
Oto człowiek oświecony, wyswobodzony z religijnej fikcji stoi naprzeciw legendy bez znaczenia. Strach sezonowych życzeń jest jednak prawdziwy. Wielki jest lęk przed mocą betlejemskich scenek.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA