Muzyka

Cudowny głos Randy Crawford i niezapomniane interpretacje w Sali Kongresowej

Randy Crawford odebrała „Diament Trójki
Archiwum autora, Marek Dusza m.d. Marek Dusza
">Marek Dusza
NAPISZ DO AUTORA
Randy Crawford zaśpiewała w Sali Kongresowej swoje najpopularniejsze piosenki i odebrała „Diament Trójki" - nagrodę za urok, ciepło i czarujący głos.
Czołowa wokalistka soulu była w doskonałym nastroju. Zamiast tradycyjnej chustki miała na głowie czapeczkę, jakby przygotowała się na europejskie chłody. Koncert otworzyła subtelną interpretacją songu Boba Dylana „Knockin' on Heaven's Door", a potem sypała swoimi przebojami jak z rękawa. Zobacz galerię zdjęć
Ujmująco zaśpiewała temat Tony'ego Joe White'a „Rainy Night in Georgia" i jednocześnie przebój soulowy Brooka Bentona z 1970 r. Rozkołysała siebie i publiczność w „Rio de Janeiro Blue", przyspieszyła tempo w „Feeling Good", tytułowej piosence z albumu wydanego w 2006 r., sygnowanego Randy Crowford & Joe Sample. Okazało się, że jej ulubioną piosenką wszech czasów, jak sama ją zapowiedziała, jest „This Bitter Earth" z repertuaru Dinah Washington. Pochwaliła się przy okazji znajomością z legendarnymi damami jazzu, bluesa i soulu. Niemal „odleciała" w swoim największym przeboju „One Day I'll Fly Away" z 1980 r. Ta piosenka napisana przez Joe Sample'a i Willa Jenkinsa promowała skutecznie jej album „Now We May Begin". Swój występ zakończyła najbardziej charakterystyczną dla jej stylu, radosną interpretacją „Street Live", przeboju nagranego z grupą The Crusaders.
Kiedy Magda Jethon – Dyrektor – Redaktor Naczelna Programu 3 Polskiego Radia i Marek Niedźwiecki wręczyli wokalistce ogromny „Diament Trójki" „za niepowtarzalny urok, ciepło, wdzięk i muzykę płynącą prosto z serca oraz czarujący głos, który podziwiamy w Polskim Radiu od szalonych lat '70 aż do dziś", Randy Crawford była zachwycona. - Mam nadzieję, że przepuszczą mnie z tym celnicy - skomentowała nagrodę. Przez cały koncert była w doskonałym humorze. Opowiedziała swoje menu dnia i zwierzyła się, że za sceną ma doskonale wyposażony bufet. Żartowała też ze skutków swojego apetytu. Niestety, towarzyszące jej Joe Sample Trio wystąpiło bez lidera, który się rozchorował i przysłał w zastępstwie innego pianistę. Jak przyznała sama artystka, to drugim koncert z tym pianistą i perkusistą. To zaważyło na klasie akompaniamentu, który nie dorównał temu, jaki znamy z płyt. W tej sytuacji liderem zespołu został syn Joe Sample'a, kontrabasista Nicklas Sample próbujący ratować kryzysową sytuację. Koncert organizowany był przez Gdynia Ladies' Jazz Festival z okazji 25-lecia koncertów Radiowej Trójki w Studiu im. A. Osieckiej. Chociaż festiwal jest na stałe związany z Gdynią, była to jego „sesja wyjazdowa" honorująca w szczególny sposób koncerty Programu III Polskiego Radia. Swój pierwszy polski koncert Randy Crawford dała trzy lata temu właśnie na  Ladies' Jazz Festival w Gdyni. Marek Dusza  
Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL