fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnicy

Unijne pieniądze w Polsce najczęściej wyłudzają rolnicy

Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Unijne pieniądze wyłudzają u nas głównie rolnicy. Czasem nieświadomie.
Najczęściej wyłudzają rolnicy, zawyżając liczbę posiadanych  hektarów lub fałszując dokumenty, aby uzyskać wyższe dopłaty  bezpośrednie. Zdarzają się też pojedyncze, za to wielomilionowe próby oszustw. Ponad 20 mln zł próbowali wyłudzić pracownicy firm doradztwa rolniczego z Wielkopolski, prowadząc fikcyjny audyt gospodarstw rolnych. Dostarczali fikcyjne dokumenty agencji płatniczej, a w zamian  inkasowali 6 tys. zł za każdą  usługę doradczą.
„Rzeczpospolita" dotarła do raportu Prokuratury Generalnej w  sprawie tego rodzaju przestępstw. – W 2012 r. było ich 1812; dwa lata wcześniej półtora tysiąca – mówi  „Rz" prokurator Sławomir Piwowarczyk z Prokuratury Generalnej. I wyjaśnia, że 80 proc. dotyczy dopłat do gruntów rolnych.
Mateusz Martyniuk, rzecznik PG, dodaje, że każdego roku do sądów trafia ponad 100 aktów oskarżenia w takich sprawach; większość kończy się wyrokiem skazującym.
Najwięcej wniosków  składają oddziały Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
– W 2012 r.  przeprowadziliśmy ponad 74 tys.  kontroli; najwięcej w województwach mazowieckim i lubelskim – dowiedziała się „Rz" w ARiMR.
– Często kończy się na postępowaniach sprawdzających. Bywa, że rolnik nieświadomie wprowadza w błąd Agencję co do klasy ziemi czy powierzchni gruntu – zastrzega prok. Piwowarczyk.
Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha przyczynę rosnącej liczby postępowań upatruje w zbyt skomplikowanych procedurach. – Podczas akcesji do wspólnoty Polska nie zastosowała opcji „zero", czyli tylko tylu wymagań, ile chciała Unia. Sami dołożyliśmy obowiązków przy składaniu wniosków o dopłaty, a przez to łatwiej podpaść bez świadomości popełniania przestępstwa – mówi „Rz".
Mimo rosnących statystyk Polska nie należy do liderów w oszukiwaniu Unii. Gorzej jest we Włoszech, Rumunii i Bułgarii. Znana jest historia włoskich krów, które żyły kilka razy dłużej niż ich koleżanki z innych krajów unijnych. Fałszowano dokumenty, by cztery razy wpisać te same krowy do statystyk i wziąć za to dopłaty.
Coraz częściej państwa same pilnują uczciwości swoich przedsiębiorców.  W Polsce także ma być coraz trudniej oszukać UE.
– To nowy typ przestępstwa, którego wszyscy się uczą. I prokuratorzy, i potencjalni oszuści – wyjaśnia adwokat Mariusz Paplaczyk.

Polacy wyłudzają unijne pieniądze

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA