fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Dane z banków polecą do USA

Fotorzepa, Kuba Kamiński Kuba Kamiński
Rząd podpisze ze Stanami umowę o przekazywaniu informacji o klientach banków. Eksperci: To naruszenie ochrony danych osobowych.
Amerykańskie obywatelstwo, praca na podstawie tzw. zielonej karty, posiadanie adresu korespondencyjnego w Stanach Zjednoczonych, a nawet dłuższy pobyt w tym kraju – spełnienie jednego z tych warunków przez klienta polskiego banku wystarczy, by jego dane trafiły do urzędu podatkowego w USA.
10 państw podpisało dotąd na świecie umowę z rządem Stanów Zjednoczonych w sprawie FATCA
Takie są założenia umowy, którą z Amerykanami podpisze polski rząd. „17 czerwca prezes Rady Ministrów udzielił zgody na rozpoczęcie negocjacji umowy" – informuje nas Ministerstwo Finansów. Negocjacje mają się rozpocząć we wrześniu, a umowa zostanie podpisana do końca roku.
Wejście umowy będzie miało poważne konsekwencje dla klientów polskich banków i innych instytucji finansowych, np. domów maklerskich. Nowi klienci będą wypełniać specjalny formularz, w którym będą musieli odpowiedzieć na pytanie, czy mają jakiekolwiek związki z USA. Operacje finansowe dotychczasowych posiadaczy kont będą kontrolowane pod kątem przelewów ze Stanów Zjednoczonych.
Ministerstwo Finansów informuje nas, że w przekazywaniu amerykańskiemu fiskusowi informacji o polskich klientach będą pośredniczyć nasze instytucje finansowe.
800 mln dol. może zyskać rocznie skarb Stanów Zjednoczonych dzięki obowiązywaniu FATCA
Umowa jest konsekwencją przyjętej w 2010 r. przez USA ustawy FATCA o ujawnianiu informacji o rachunkach zagranicznych na cele podatkowe. Dzięki niej służby podatkowe USA będą mieć możliwość pozyskiwania informacji o podatnikach lokujących pieniądze za granicą. Wewnętrzne regulacje USA formalnie nie dotyczą innych państw, ale zagraniczne banki, które się im nie podporządkują, poniosą dotkliwe konsekwencje. Za niespełnienie wymogów FATCA grozi im obłożenie transakcji w USA karnym podatkiem w wysokości 30 proc. Polskie instytucje finansowe nie mają więc większego wyboru. Dlatego samo podpisanie umowy generalny inspektor ochrony danych osobowych Wojciech Wiewiórowski uważa za krok w dobrym kierunku, choć nazywa ją „swoistym wyjątkiem w ochronie danych osobowych". – To, czy jest ona zgodna z konstytucją, będzie musiał ocenić Sejm i ewentualnie Trybunał Konstytucyjny – dodaje.
Zaniepokojenia nie kryje Katarzyna Szymielewicz z fundacji Panoptykon, monitorującej nowe formy nadzoru nad społeczeństwem. – Każda forma przekazywania danych obywateli do USA bez odpowiednich gwarancji prawnych jest niepokojąca. Nie możemy liczyć na ochronę prywatności, bo amerykańskie prawo nie zabezpiecza adekwatnie danych osobowych – alarmuje.
Informacje o negocjacjach w sprawie FATCA przypadły na trudny moment w relacjach Europy z USA. W czerwcu „Guardian" ujawnił podglądanie e-maili przez rząd USA.
Czy ta umowa będzie działała w obie strony? Resort finansów nie odpowiedział nam na to pytanie. Bankowcy nieoficjalnie przyznają, że nie mamy co liczyć na wzajemność USA w przekazywaniu podobnych danych.
FATCA. Amerykanie dostaną dane Polaków? Tusk się zgodził
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA