fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Biznes

Tańsze zboża szansą na niższe ceny żywności

Bloomberg
W efekcie gwałtownego spadku cen zbóż możemy w najbliższych miesiącach mniej zapłacić za żywność. Skalę obniżek może jednak zmniejszyć rosnący popyt.
- Ceny zbóż maleją w Polsce od lutego, ale w ostatnim czasie spadki znacznie przyspieszyły. Tylko w ciągu miesiąca ziarno staniało o ok. 200 zł - mówi "Rz" Michał Koleśnikow, ekonomista Banku BGŻ.
W minionym tygodniu pszenica konsumpcyjna, czyli wykorzystywana m.in. do produkcji mąki, kosztowała średnio 792 zł za tonę - podaje Ministerstwo Rolnictwa. To o 7,2 proc. mniej niż siedem dni wcześniej, a o 14 proc. poniżej ceny z ubiegłego roku.
Takie były ceny faktycznie zawartych transakcji z dostawą do odbiorcy.
Bywa natomiast, że teraz  cena oferowana za ziarno to zaledwie nieco ponad 600 zł za tonę.

Surowiec ważny, ale...

Zboża tanieją, mimo że zgodnie z ostatnią prognozą GUS nie jest wykluczone, iż zbierzemy nieco mniej ziarna niż przed rokiem. Mniejsze niż w 2012 roku są też jego zapasy.
- Ten rok jest kolejnym, w którym przekonujemy się, że ceny zbóż w Polsce są uzależnione od sytuacji na świecie - mówi Michał Koleśnikow.
Na globalnym rynku zbóż nie brakuje. Według różnych szacunków w sezonie 2013/2014 globalne zbiory powinny być o 4-7 proc. wyższe niż rok wcześniej. Więcej zbóż, a w szczególności kukurydzy, wyprodukują Stany Zjednoczone, UE, Rosja oraz Ukraina.
Zdaniem ekonomisty Banku BGŻ oficjalne transakcyjne ceny zbóż podawane przez resort rolnictwa mogą spadać jeszcze przez dwa-trzy kolejne tygodnie. W następnych miesiącach ceny zbóż, poza kukurydzą, mogą znów pójść w górę.
- W ostatnich miesiącach roku zboża będą jednak w Polsce tańsze przynajmniej o 10-20 proc. niż rok wcześniej - prognozuje Michał Koleśnikow.
To oznacza, że jeszcze przed końcem roku spaść mogą ceny mąki i makaronów. Niewykluczone, że o 1-3 proc. mniej zapłacimy za pieczywo - szacuje Bank BGŻ.
- Skala spadku cen pieczywa nie będzie z pewnością duża, ponieważ udział zbóż w koszcie jego produkcji wynosi tylko 10-15 proc. Duży wpływ na jego ostateczną cenę mają zaś koszty pracownicze oraz energia - wyjaśnia Michał Koleśnikow.
Większe udziały, sięgające nawet 20-25 proc., zboże ma w detalicznych cenach mięsa. Dlatego wraz ze spadkiem cen ziarna możemy spodziewać się obniżki cen drobiu i wieprzowiny. BGŻ uważa, że pierwszy z nich może stanieć już w 2013 roku. Na tańszą wieprzowinę będziemy musieli poczekać do połowy przyszłego roku.
- Ceny pasz muszą spaść, ale to, ile ostatecznie będzie kosztować wieprzowina, zależeć będzie od tego, czy dojdzie do odbudowania niskiego pogłowia trzody - mówi Andrzej Kowalski, szef Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej. - Bardziej prawdopodobne są niewielkie spadki cen drobiu.
- Zanim jednak ceny mięsa spadną, musimy spodziewać się ich wzrostu przez miesiąc, dwa - uważa Michał Koleśnikow.

Żywność w końcu stanieje?

Wzrosną marże

Bank BGŻ szacuje, że zboża będą miały hamujący wpływ na wzrost cen żywności w drugiej połowie tego roku. Windować mogą je natomiast drogie warzywa i owoce.
- W grudniu żywność może być o 0,5 - 2 proc. droższa niż rok wcześniej, choć nie wykluczam zupełnie spadku cen rok do roku - mówi Michał Koleśnikow.
Znikomego wpływu taniejącego ziarna na ceny żywności spodziewa się Monika Kurtek, główny ekonomista Banku Pocztowego: - Gdy zboża drożeją, to producenci i sprzedawcy szybko podnoszą ceny produktów, których są one bazą. W drugą stronę działa to raczej w ograniczony sposób - mówi. - Ponadto polska gospodarka zaczyna wychodzić z dołka, więc powinniśmy obserwować rosnący popyt, a to tym bardziej nie będzie skłaniać do obniżania cen towarów - dodaje.
Grzegorz Maliszewski, główny ekonomista Banku Millennium, dodaje, że producenci i detaliści będą raczej starali się wykorzystać sytuację na rynku zbóż do podniesienia niskich marż, nie zaś do obniżania cen.
Tymczasem spadki cen zbóż i rzepaku wywołują protesty rolników.
- Ceny zaniżają głównie małe i średnie zakłady, które utrzymują się z handlu płodami rolnymi. Nie ma jednak uzasadnienia tak dużych spadków - komentuje Rafał Mładanowicz, prezes Krajowej Federacji Producentów Zbóż. - Oczekujemy, że Ministerstwo Rolnictwa i odpowiednie służby sprawdzą, czy nie dochodzi do zmowy cenowej.
Analitycy podkreślają, że trudno o jednoznaczną odpowiedź, dlaczego w Polsce zboża tanieją tak gwałtownie.
- Być może dzieje się tak, ponieważ spadki cen zaczęły się u nas później niż na świecie. Wpływ na to mogło mieć między innymi osłabienie złotego, które sprawiło, że nasze zboże w czerwcu stało się bardziej atrakcyjne za granicą. Potem, przekonując się, że prognozy dobrych światowych zbiorów zbóż są praktycznie niezagrożone, rolnicy - którzy wcześniej powstrzymywali się ze sprzedażą, mogli zacząć z dnia na dzień czyścić magazyny a przetwórcy i eksporterzy nie byli wtedy zainteresowani kupnem - mówi ekonomista BGŻ.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA