fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Determinacja w prokuraturze

Pracownicy prokuratur brali dzień wolny: albo na żądanie, albo żeby honorowo oddać krew.
Fotorzepa, Marian Zubrzycki
Ponad 80 proc. pracowników i urzędników wzięło udział w poniedziałkowej akcji.
Rozprowadzono ponad 5 tysięcy plakietek świadczących o przystąpieniu do protestu. W wielu prokuraturach protestowało nawet więcej niż 80 proc. pracowników.
W Krakowie udział w proteście przeciwko niskim zarobkom pracowników biurowych i obsługi wzięło ponad 80 osób. W wielu krakowskich jednostkach rejonowych biura podawcze i sekretariaty były w związku tym nieczynne. W Gdańsku z kolei na zatrudnionych 350 osób z urlopu  na żądanie skorzystało 250. We Wrocławiu na 213 pracowników 114 poprosiło o urlop na żądanie; pięciu oddało honorowo krew, a w całym okręgu 500 osób poprosiło o plakietki popierającę akcję.
Chętnych do oddania krwi było dużo  – informuje Waldemar Urbanowicz z NSZZ „Solidarność" Pracowników Sądownictwa. Problem w tym, że ludzie odchodzili z kwitkiem, bo nie przechodzili testów zdrowotnych.
– W samych Katowicach na 50 pracowników, którzy zgłosili się do oddania krwi, zakwalifikowano  jedynie trzy osoby – podaje Urbanowicz.
– Było zarządzenie, by wydziały zabezpieczyć na tyle, aby akcji nie odczuły strony ani petenci – mówi Edyta  Odyjas, przewodnicząca „Solidarności" Pracowników Sądownictwa.
Katowickie sądy i prokuratura działały bez zakłóceń, choć w proteście udział wzięło około 110 pracowników administracji. Są to pracownicy z wyższym wykształceniem (taki jest wymóg ustawowy).
Akcja miała wymiar ogólnokrajowy. Pracownicy prokuratur brali dzień wolny: albo na żądanie, albo żeby honorowo oddać krew (wówczas też przysługuje dzień wolnego). W proteście brali też udział prokuratorzy, choć nie dotyczy on bezpośrednio ich zarobków.
– Pensje pracowników prokuratur są zamrożone od 2008 r. i ma tak być jeszcze przez dwa lata, co powoduje ciągły spadek realnej wartości ich wynagrodzeń – wyjaśnia Aleksander Łasocha. Dodaje, że ponad 60 proc.pracowników prokuratur w kraju zarabia poniżej 1800 zł brutto.
– Urzędnicy prokuratury zatrudniani w sekretariatach muszą mieć wykształcenie wyższe, a ci starsi, już pracujący, którzy takiego wykształcenia nie mają, muszą się dokształcać na własny koszt – dodaje.
Związkowcy pytają więc premiera, kiedy poprawi się ich sytuacja finansowa.
Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA