fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ubezpieczenia

Rynek polis skurczy się o kilka procent

Fotorzepa, Adam Burakowski
Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych skurczy się w tym roku o co najmniej kilka procent. To szansa dla kupujących autocasco na większe rabaty przy kupnie polis.
Według szacunków PZU, w tym roku sprzedaż polis motoryzacyjnych będzie niższa o około 5 proc. niż w 2012 roku. Największa bolączka firm to zmniejszający się biznes dobrowolnych ubezpieczeń casco, które generują dużą część zysków firm.
- Spowolnienie gospodarcze wymusiło na firmach ubezpieczeniowych większą konkurencję cenową. W dobie kryzysu najważniejszym czynnikiem determinującym dla klienta wybór polisy pozostaje cena i to w jeszcze większym stopniu niż dotychczas. W ostatnim okresie konkurencja cenowa nie dotyczy tylko OC, ale i ubezpieczeń dobrowolnych – zauważa Rafał Karski, dyrektor sprzedaży i marketingu Liberty Direct.
- W ostatnim czasie można zauważyć nowe pomysły ubezpieczycieli na przyciągnięcie klientów. Na kierowców czekają zniżki miedzy innymi za ubezpieczenie drugiego auta, a do grona grup zawodowych ze zniżkami dołączyli bankowcy – komentuje Przemysław Grabowski, ekspert multiagencji CUK Ubezpieczenia. Zwiększane są również zniżki za kontynuację polisy. Ubezpieczyciele nieraz zachęcają klientów do zakupu autocasco proponując im przeniesienie zniżki z OC. - W praktyce wygląda to tak, że kierowca, który posiada 60 proc. zniżki na obowiązkowym OC, może otrzymać np. 40 proc. zniżki na AC, choć nigdy wcześniej nie posiadał wykupionego autocasco – dodaje Przemysław Grabowski. W dalszym ciągu najlepszym sposobem na obniżenie kosztu polisy jest jednak porównanie cen u poszczególnych ubezpieczycieli.
Jak zwracają uwagę eksperci, rynek ubezpieczeń zarówno w Polsce, jak i na świecie charakteryzuje się cyklicznością. Cykle wzrostów i spadków trwają średnio od jednego do czterech lat. – Teraz jesteśmy w negatywnym trendzie tego cyklu – mówi Robert Sokołowski, dyrektor generalny Proama.
Spowolnienie gospodarcze wpływa na ograniczenie i odsuwanie w czasie dużych wydatków, takich jak np. zakup nowszego samochodu. Liczba nowych aut zarejestrowanych w I kwartale 2103 roku spadła o ponad 2,3 proc., a liczba kredytów samochodowych na zakup nowych aut obniżyła się o ponad 7 proc., i to w stosunku do i tak relatywnie słabego 2012. Prowadzi to do starzenia się floty aut na polskich drogach, a skłonność klientów do zakupu polisy autocasco maleje wraz z wiekiem samochodu. - Dziesięć lat temu w Polsce było 260 samochodów na 1000 mieszkańców. Teraz jest już około 460 pojazdów, a w Europie 530-580. Więc Polacy nie mają już takiego dużego parcia na zakup aut. Zwiększenie się liczby samochodów było zasadniczą przyczyną rosnącego rynku ubezpieczeń komunikacyjnych – dodaje Robert Sokołowski.
Na podstawie niepełnych danych rynkowych za I kwartał 2013 widać, że w pierwszym kwartale rynek odnotował  3-4-proc. spadek składki przypisanej brutto. - Znaczny spadek dotyczy zwłaszcza autocasco. Większość z nas liczy jednak, że trend się odwróci w drugim półroczu – dodaje szef Proama.
Ale każdy kij ma dwa końce. - W dłuższej perspektywie polityka taniego i słabego produktu AC, czyli takiego w którym proces likwidacji jest niezadowalający może negatywnie wpłynąć nie tylko na wyniki sprzedażowego całego rynku w tym zakresie, ale też spowodować wyhamowanie rozwoju segmentu dobrowolnych polis komunikacyjnych – komentuje Rafał Karski, dyrektor sprzedaży i marketingu Liberty Direct.
Źródło: ekonomia.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA