Reklama

Przyszli adwokaci i radcy prawni mogą łamać prawo na egzaminach zawodowych

Komisje tracą kontrolę nad kserówkami na egzaminach zawodowych.
Przynoszenie kserówek na egzamin to problem naruszania prawa autorskiego

Przynoszenie kserówek na egzamin to problem naruszania prawa autorskiego

Foto: Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski KS Krzysztof Skłodowski

Używanie kserówek na egzaminie adwokackim ma zaskakująco dużą skalę.

– W tym roku był to właściwie dominujący sposób korzystania z aktów prawnych i komentarzy – mówi mec. Jakub Jacyna, który zasiada w komisjach egzaminacyjnych podczas egzaminu adwokackiego.

Forma nie decyduje

Zdaniem Marka Skierczyńskiego, dziekana Okręgowej Izby Radców Prawnych w Rzeszowie, nie należy tworzyć sztucznych barier i zabraniać korzystania z kserokopii.

– Zdanie egzaminu zależy od tego, co ma się w głowie, i od umiejętności kojarzenia przepisów – wskazuje Skierczyński.

Do tegorocznych zdających egzamin radcowski skierowano informację o materiałach dozwolonych na egzaminie. Czytamy w niej, że „forma materiałów nie decyduje o ich dopuszczalności". – O formie materiałów, z których można korzystać na egzaminie zawodowym, decydują przewodniczący komisji egzaminacyjnych. Do rozsyłania podobnych okólników upoważniają ich przepisy rozporządzenia w sprawie przeprowadzenia egzaminu radcowskiego – wyjaśnia Monika Madurowicz, zastępca dyrektora w Ministerstwie Sprawiedliwości. – Dotychczas nie docierały do nas żadne takie wątpliwości przewodniczących komisji – dodaje Madurowicz i zapewnia, że kwestia kserówek zostanie zapewne poruszona przy okazji przygotowań do przyszłorocznych egzaminów zawodowych.

Reklama
Reklama

Problem resortowi sprawiedliwości sygnalizowali już wydawcy.

– W lutym skierowaliśmy pismo do ministerstwa, w którym wskazywaliśmy na problem korzystania z kserokopii – mówi Wojciech Bierwiczonek, dyrektor zarządzający w Wydawnictwie C.H. Beck. – To niepokojące, że na egzaminie państwowym dochodzi do naruszeń praw autorskich, i to za przyzwoleniem – dodaje.

– Przynoszenie kserówek na egzamin to problem naruszania prawa autorskiego – przyznaje mec. Jacyna. – Większość zawiera stemple kancelarii albo bibliotek. Osoby zdające egzamin łamią prawo. Szkoda, bo to przyszli adwokaci – podsumowuje.

Przyzwolenie komisji

Z używaniem kserokopii jest jeszcze jeden problem.

– Trudno o kontrolę treści kserokopii, w przeciwieństwie do znanych nam książek. W tych stosach papieru gubi się sens egzaminu zawodowego. Pilnującym trudno przejrzeć wszystkie materiały i zweryfikować, czy są w nich treści niedozwolone – tłumaczy mec. Jacyna. Aplikantów na ściąganiu raczej się nie łapie.

– Nikogo nie przyłapujemy, bo rezygnujemy z przeglądania kserokopii ze względu na skalę zjawiska – przyznaje mec. Jacyna.

Reklama
Reklama

Opinia dla „Rz"

Andrzej ?Michałowski , adwokat, Kancelaria Michałowski, ?Stefański

Gdyby podczas prawniczych egzaminów zawodowych naruszano prawo, to ani zdający, ani egzaminatorzy nie mogliby ich zdać. Na szczęście wszyscy oni wiedzą, że korzystanie z kserowanych książek prawniczych w zakresie własnego użytku jest dozwolone. Dlatego aplikanci kserują w jednej kopii i korzystają osobiście. Jeżeli użyczają kserokopii koledze, to działają w kręgu osób pozostających w związku osobistym, w szczególności w stosunku towarzyskim. ?Takie korzystanie z kserokopii na egzaminie wydaje mi się szczególnie uczciwym użyciem utworu. A właśnie to, co doktryna określa jako fair use, jest warunkiem zgodności z prawem.

Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama