fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Asystenci zdrowienia już pracują, ale przepisy wciąż nie regulują ich zawodu

Adobe Stock
Choć już pracują, polskie przepisy wciąż nie regulują ich zawodu. Pacjenci od lat czekają na zmiany w prawie.

Pierwsi asystenci, czyli osoby, które po doświadczeniu kryzysu psychicznego i terapii odbyły kurs i staż, by teraz pomagać innym pacjentom, pracują od 2018 r. w projekcie unijnym „Nowy zawód: Ekspert przez doświadczenie".

– Asystenci zdrowienia są żywym przykładem, że zawsze jest wyjście z kryzysu psychicznego i przywracają pacjentom nadzieję i sens życia. Bez tego powrót do stanu sprzed kryzysu jest często niemożliwy – mówi prof. Jacek Wciórka, psychiatra, przewodniczący Rady ds. Zdrowia Psychicznego przy Ministerstwie Zdrowia.

Sami asystenci uważają, że potrafią lepiej zrozumieć pacjenta niż lekarze czy psycholodzy:

– Nasz kontakt z osobami w kryzysie jest specyficzny. Często rozmawiamy półsłówkami, a i tak się rozumiemy, bo my też tych rzeczy doświadczyliśmy. Można się o tym uczyć, można o tym mówić, ale to wszystko dzieje się na płaszczyźnie głębokich emocji – tłumaczy asystentka zdrowienia Anna Olearczuk.

Czytaj także:

A Ivan Sitsko, asystent zdrowienia dla osób doświadczających choroby afektywnej dwubiegunowej, dodaje: – Komunikujemy się we własnym, niezrozumiałym dla specjalistów języku i jesteśmy cierpliwi, bo sami musieliśmy przejść tę drogę.

Mimo to wciąż brakuje przepisów o zawodzie asystenta zdrowienia, a kryteria dopuszczenia do wykonywania zawodu i dostęp do informacji czy tajemnicy lekarskiej budzą wątpliwości.

– Chcemy, by asystent zdrowienia został zapisany jako jeden z zawodów medycznych, z dostępem do tajemnicy zawodowej. Na razie każda placówka rozwiązuje te kwestie indywidualnie. Niektórzy asystenci są wręcz zapraszani do wglądu w historię choroby, a w innych miejscach jest to zabronione. Z zasady asystent jest objęty tajemnicą lekarską, mimo że nie jest to jeszcze prawnie uregulowane – tłumaczy dr Joanna Krzyżanowska-Zbucka, ordynator oddziału zapobiegania nawrotom w Instytucie Psychiatrii i Neurologii.

Podobne zdanie ma Marek Balicki, psychiatra, pełnomocnik ministra zdrowia ds. reformy psychiatrii:

– To nowa funkcja, ale obowiązujące już ogólne regulacje pozwalają na jej istnienie. Przepis dotyczący tajemnicy lekarskiej obejmuje nie tylko lekarzy i pielęgniarki, ale wszystkie osoby, które w toku pracy powzięły jakikolwiek informacje o pacjencie – komentuje dr Marek Balicki, minister zdrowia w rządzie SLD.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA