fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Nadzieja w walce z chorobą Parkinsona

fot. Shutterstock
Do niedawna uważano, że zaawansowanego stadium choroby Parkinsona nie można cofnąć. Amerykańscy naukowcy dowodzą, że to nieprawda.

To może być przełom w leczenia choroby Parkonsona. Zespół badawczy z University of California San Diego School of Medicine pod kierownictwem dr. Xiang-Dong Fu ogłosił wyniki badań nad genem kodującym PTB, który decyduje, które geny są włączane lub wyłączane w komórce. Naukowcy odkryli, że blokada PTB u myszy uruchamia proces przekształcania natywnych astrocytów w neurony wytwarzające dopaminę. W rezultacie objawy choroby Parkinsona u myszy znikają całkowicie.

Pierwszym lekarzem, który opisał zmiany neuropatologiczne w chorobie Parkinsona, był pochodzący z Niemiec amerykański neurolog dr Frederic Henry Lewey. Od jego nazwiska powstała nazwa ciała Lewy’ego, których obecność w mózgu jest charakterystycznym wskaźnikiem choroby Parkinsona.

Dopaminę odkrył pod koniec lat 50. ubiegłego wieku szwedzki neurobiolog prof. Arvid Carlsson (laureat Nagrody Nobla w dziedzinie medycyny w 2000 roku), który wykazał, że brak tego neuroprzekaźnika impulsów elektrycznych między komórkami prowadzi do rozwoju choroby Parkinsona. Carlsson udowodnił, że dopamina ma zatem szczególne znaczenie dla ruchów mięśniowych. Odkrył, że jej zanik jest spowodowany obumieraniem neuronów w istocie czarnej.

Od niedawna wiemy, że ciała Lewy’ego w neuronach są zbitkami nieprawidłowo ukształtowanych białek. Eric R. Kandel, profesor neurobiologii New York University, podkreśla, że to właśnie te procesy zwijania białek odpowiadają za zabijanie zdrowych komórek i neurodegradację dalszych obszarów mózgu poza istotą czarną.

W latach 90. zastąpiono nieprzynoszące oczekiwanych efektów chirurgiczne terapie choroby Parkinsona terapiami farmakologicznymi i głęboką stymulacją mózgu, która okazała się nieskuteczna u wszystkich chorych, ponieważ usuwa jedynie niektóre jej objawy, a czasami nie przynosi żadnych zmian.

Choroba Parkinsona pozostaje zatem nadal chorobą nieuleczalną, która choć rozwija się powoli przez wiele lat i nie powoduje bezpośrednio śmierci, znacznie przyśpiesza potencjalnie śmiertelne powikłania.

Obecnie na to schorzenie cierpi ok. 10 milionów ludzi na świecie. Zwyrodnienia ośrodkowego układu nerwowego pojawić się mogą już po 40. roku życia, choć najczęściej występuje u ludzi po sześćdziesiątce.

Odkrycie mechanizmu blokowania PTB, który przekształca natywne astrocyty w neurony wytwarzające dopaminę, daje pierwszą poważną nadzieję na przełom w leczeniu tej choroby.

– Fakt, że mogliśmy wyprodukować tak wiele neuronów w tak stosunkowo prosty sposób, był dużą niespodzianką – podkreśla dr Fu.

U leczonych myszy udało się zwiększyć liczbę neuronów o około 30 procent, dzięki czemu przywrócono dopaminę do poziomu porównywalnego z poziomem u zdrowych myszy. Zwierzęta powróciły do zdrowia i całkowitej sprawności ruchowej już po trzech miesiącach terapii. Jak zapewnia dr Fu, pozostaną one wolne od objawów choroby Parkinsona przez resztę życia.

– Byłem oszołomiony tym, co zobaczyłem – powiedział współautor badań William Mobley, profesor neurologii w UC San Diego School of Medicine. – Ta nowatorska strategia leczenia neurodegeneracji daje nadzieję, że można pomóc nawet osobom z bardzo zaawansowaną chorobą. Naukowcy ostrzegają jednak, że wyniki muszą zostać potwierdzone u ludzi przez liczne próby kliniczne. Wszystko jednak wskazuje, że zbliżamy się do ogromnego przełomu w leczeniu tej strasznej choroby.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA