fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Zdrowie

Jeść jajka czy nie? Tak, ale jest jeden warunek

AdobeStock
Wbrew powszechnej opinii jajka nie podnoszą poziomu cholesterolu we krwi. Mogą je jeść bez obaw nawet osoby z nadwagą i chore na cukrzycę typu 2 – sugerują nowe badania. Naukowcy przyznają jednak, że jest jedno ale…

W wielu krajach obowiązują wytyczne, zgodnie z którymi osoby zagrożone chorobami cywilizacyjnymi, takimi jak otyłość, miażdżyca, cukrzyca typu 2 powinny ograniczyć spożycie jaj do najwyżej dwóch tygodniowo lub nawet całkowicie wykluczyć je z diety. Opinie co do zasadności tych zaleceń, nadal są wśród naukowców podzielone. Najnowsze badania nad wpływem jedzenia jaj na zdrowie przeprowadzili badacze z Uniwersytetu w Sydney w Australii (Diabetes and Egg, DIABEGG, American Journal of Clinical Nutrition). Wynika z nich, że nawet osoby chore na cukrzycę typu 2 lub nią zagrożone mogą bezpiecznie jeść jaja, które – jak zauważają autorzy badań – są dla nich bardzo cennym i jednocześnie niskokalorycznym źródłem wartości odżywczych.

Badaniu poddano 128 pacjentów. Ich średni wiek wynosił 60 lat, a średni indeks masy ciała BMI 34 kg/m.2 (mieli więc nadwagę lub otyłość). Około trzy czwarte osób chorowało na cukrzycę typu 2, u reszty stwierdzono stan przedcukrzycowy. Badanych podzielono na dwie grupy: w pierwszej zalecono jedzenie 12 jaj tygodniowo, w drugiej 2 jaj tygodniowo. Po rocznej obserwacji okazało się, że poziom markerów choroby sercwo-naczyniowej we krwi w obu grupach był podobny.

Celem badania nie było wykazanie, że osoby z cukrzycą oraz innymi chorobami cywilizacyjnymi mają przestać martwić się o poziom cholesterolu we krwi – podkreślają badacze. Ono jedynie sugeruje, że można włączyć bezpiecznie jaja do diety nawet wtedy, gdy ma się zdrowotne obciążenia. – To o tyle dobra informacja, że większość ludzi lubi jeść jajka, są one też używane w wielu potrawach, w związku z czym życie staje się łatwiejsze, jeśli nie trzeba surowo przestrzegać dietetycznych zakazów – komentuje dr Nicholas R. Fuller, który kierował badaniami.

Wielu naukowców podkreśla, że spożycie cholesterolu w diecie ma niewielki wpływ na poziom cholesterolu w surowicy krwi, a niektórzy wręcz twierdzą, że cholesterol zawarty w jajach może mieć pozytywny wpływ na zdrowie.

– Spożywanie dobrego cholesterolu z jaj ogranicza wytwarzanie złego cholesterolu przez nasz własny organizm. Zresztą w jaju cholesterol to 0,3 proc., reszta to ważne substancje bioaktywne – uważa polski naukowiec, prof. Tadeusz Trziszka, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu, który bada bioaktywne substancje pozyskiwane z jaj do celów biomedycznych i od lat broni dobrego imienia jaj jako jednego z najcenniejszych pokarmów. – W żółtku kurzego jaja jest bardzo dużo, bo aż ok. 2 gramów fosfolipidów. Fosfolipidy jaj mają wbudowane długołańcuchowe kwasy tłuszczowe DHA, EPA, ALA. Dzięki tym kwasom dobrze funkcjonują nasze mózgi i serca. Cholesterol zawarty w jajach umocowany na HDL nie ma złego wpływu na nasz organizm, wręcz przeciwnie – przekonuje profesor.

To prawda, ale…

Choć jaja same w sobie, nawet spożywane w dużych ilościach, zdają się nie mieć negatywnego wpływu na zdrowie, to tłuszcz, który codziennie jemy wraz z jajkami – może mieć ogromne! Uczeni są zgodni co do tego, że najbardziej szkodzą nam żywność przetworzona i tłuszcze trans. Jajka nie są zatem niezdrowe, dopóki nie smażymy ich na bekonie, nie zjadamy do tego dużych ilości białego pieczywa, frytek, parówek i innych produktów współczesnej niezdrowej diety.

– To może być powód, dla którego niektóre badania naukowe, m.in. przeprowadzane w USA, wykazywały zależność między wysokim spożyciem jaj a większym ryzykiem zgonu z powodu powikłań sercowo naczyniowych – stwierdził dr Jyrki K. Virtanen, ekspert z Uniwersytetu Wschodniej Finlandii, Kuopio, który również badał zdrowotne skutki diety bogatej w jaja. Jak zauważył, w Stanach Zjednoczonych wyższe spożycie jaj zwykle wiąże się z częstszym paleniem, mniejszą aktywnością fizyczną i większym spożyciem przetworzonego czerwonego mięsa.

Należy podkreślić, że pacjenci poddani badaniu przez australijskich naukowców nie tylko jedli określoną liczę jajek, ale również… przeszli na zdrową dietę, która sprawiła, że stracili po kilka zbędnych kilogramów. Jedzono jajka gotowane na miękko, na twardo (bez majonezu!), a jeśli smażone, to tylko na niewielkiej ilości tłuszczów wielonienasyconych, czyli olejów roślinnych, np. oliwy z oliwek. Uczestnicy badania zrezygnowali z tłuszczów nasyconych (zwierzęcych), jedli chude mięso drobiowe, ryby, odtłuszczony nabiał. Oprócz tego zachęcani byli do robienia przynajmniej 10 tys. kroków dziennie.

Zmiana trybu życia to niezwykle istotny element badania, którego nie można pominąć przy formułowaniu końcowych wniosków. Jak przyznał dr Nicholas R. Fuller, jedzenie jajek jest zdrowe, ale jako część zdrowej diety.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA