fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Wybory parlamentarne 2019

#TwójSztab: Platforma wraca do źródeł

Pan Andrzej i europoseł PO, Bartosz Arłukowicz w Węgrowie
Twitter
Politycy PO deklarują, że w lokalnych sztabach ważną rolę będą odgrywać nie struktury, ale wolontariusze i aktywiści. To ma być powrót do źródeł.

#TwójSztab – pod takim hasłem Krzysztof Brejza, politycy Platformy Obywatelskiej i jej obecni koalicjanci publikują niemal wszystkie kampanijne wpisy. I jak zapewniają nasi rozmówcy z partii Grzegorza Schetyny, to nie ma być tylko i wyłącznie hasło. – W sztabach i lokalnych działaniach korzystamy z pomocy aktywistów i wolontariuszy. Tych broniących sądów, tych z KOD i nie tylko – mówi nam jeden z ważnych polityków PO. To ma być „powrót do źródeł" Platformy, o którym kilka dni temu wspominał szef sztabu Krzysztof Brejza.

Platforma chce wykorzystać potencjał i energię ludzi, którzy przez lata działali obywatelsko w kontrze do rządów PiS. To ma być jedna z ważniejszych różnic wobec kampanii sprzed czterech lat. Bo wtedy – jak twierdzą nasi rozmówcy – wyborcy byli zmęczeni Platformą, a kampanię z lepszym lub gorszym skutkiem robili działacze partyjni i ich zaplecze. Teraz ma być inaczej. PO chce też, by aktywiści i samorządowcy znaleźli się obok polityków w jak największej liczbie na tworzących się listach.

Twój sztab w każdym województwie

W trakcie weekendu Koalicja Obywatelska i Samorządowcy – aktualna nazwa bloku, który tworzy Platforma, Nowoczesna, Inicjatywa Polska i samorządowcy – rozpoczęli prezentację lokalnych sztabów wyborczych.

Trwała wtedy konwencja PiS i Zjednoczonej Prawicy w Katowicach, a prezentacja sztabów miała być jednym z elementów kontry do przesłania partii rządzącej. Na Śląsku, jednym z kluczowych regionów wyborczych w Polsce, szefem sztabu regionalnego jest Arkadiusz Chęciński, prezydent Sosnowca. – Najważniejsze, by Polacy przekonali się, że zamiast ciasnych, dusznych sal, zamiast krawatów i garniturów zakasaliśmy rękawy i wyciągnęliśmy wnioski z przeszłości – powiedział w trakcie prezentacji sztabu Borys Budka, wiceprzewodniczący PO.

Hasło „Wyciągnęliśmy wnioski" dotyczy też spotkań z wyborcami w ramach akcji „POrozmawiajmy", które mają odbywać się aż do wyborów. W woj. zachodniopomorskim szefem sztabu został marszałek województwa Olgierd Geblewicz, na Podkarpaciu – były poseł Jan Tomaka, na Dolnym Śląsku – poseł Michał Jaros, były kandydat na prezydenta Wrocławia, wcześniej w Nowoczesnej. Jaros powrócił do klubu PO w grudniu 2018 roku. W Małopolsce szefem sztabu ma być radny powiatu krakowskiego Grzegorz Małodobry.

Pierwszą weryfikacją intencji Platformy będzie skład list wyborczych. Bo PO deklaruje, że aktywiści i samorządowcy będą nie tylko wsparciem w kampanii, ale wielu z nich ma też wystartować w wyborach. Zgłoszenia mają spłynąć do poniedziałku 15 lipca. Droga jest dwutorowa. Albo poprzez szefów regionów, albo bezpośrednio do sekretarza generalnego partii.

To ma sprawić, że lokalne struktury partii nie będą tak mocno blokować zgłoszeń z zewnątrz. Politycy PO deklarują, że listy mają zostać tak zbudowane, by wszyscy kandydaci i kandydatki pracowali na wynik, niezależnie od miejsca.

Starcie w Węgrowie

Pierwszym sprawdzianem dla nowego sztabu PO był weekendowy objazd miejscowości na Mazowszu i Podlasiu. Najwięcej emocji wywołała wizyta w Węgrowie i rozmowa Bartosza Arłukowicza z jednym z wyborców. Arłukowicz filmik sam opublikował na Twitterze. Dla polityków PiS przebieg rozmowy to sygnał, że Platforma gardzi wyborcami z takich miejsc.

– Mówią, że jest pan najsłynniejszym wsparciem PiS w Węgrowie – powiedział europoseł PO. W odpowiedzi pan Andrzej stwierdził: „Niech mnie pan nie denerwuje", i odszedł, co rozśmieszyło polityków PO. W trakcie konwencji w Katowicach była premier Beata Szydło mówiła o „rechocie pogardy", a w poniedziałek odwiedziła miasto. Już wcześniej Arłukowicz opublikował inny klip, w którym pan Andrzej mówi, że „nie czuje urazy".

Szydło w poniedziałek przekonywała mieszkańców Węgrowa, że PiS chce Polakom służyć, a opozycja robi sobie tylko PR. – Są tacy politycy, którzy uważają, że polityka to taka letnia kanikuła – mówiła.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA