fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Węgiel

Szykuje się bój o kopalnie PGG

Adobe Stock
Polska Grupa Górnicza (PGG) w ramach restrukturyzacji ma zmniejszyć wydobycie węgla, likwidując nierentowne kopalnie, i zredukować koszty, obniżając płace.

Plany uzdrawiania największej firmy w polskim górnictwie węglowym ma dziś przedstawić jej zarząd oraz minister aktywów państwowych Jacek Sasin na spotkaniu ze związkami zawodowymi w Katowicach. Według serwisu Biznes Alert plan naprawy spółki zakłada zamknięcie trzech części kopalni Ruda (Bielszowice, Halemba i Pokój), a także kopalni Wujek. W grę wchodzi obniżenie pensji pracowników PGG o 30 proc. i zawieszenie na trzy lata dodatkowej pensji, tzw. 14.

Możliwa jest też zmiana prezesa PGG: Tomasza Rogalę miałby zastąpić prezes Taurona Wydobycie Tomasz Cudny. Według agencji Reuters powołującej się na swoje źródła możliwe jest zamknięcie wszystkich zakładów wydobywczych spółki do 2036 r.

Jak poinformowało wczoraj Ministerstwo Aktywów Państwowych (MAP), plan naprawczy ma gwarantować funkcjonowanie rentownych kopalń i zapewnić bezpieczeństwo ekonomiczne ich pracowników.

– Musimy wypracować akceptowalny model organizacyjno-ekonomiczny funkcjonowania, który pozwoli przetrwać spółce czas pandemii i odbudować potencjał po czasie kryzysu – powiedział Tomasz Rogala, prezes PGG, cytowany w komunikacie MAP. Przyznał, że sytuacja jest kryzysowa. Przychody PGG spadły o 2,7 mld zł z powodu wywołanych epidemią przestojów w kopalniach, a także spadku cen węgla na rynkach europejskich.

Spółka twierdzi, że wykorzystała wszystkie pozapłacowe możliwości zmniejszania kosztów, natomiast obniżki wynagrodzeń miałyby być czasowe. Przewidywane są także renegocjacje kontraktów zawartych z dostawcami, cięcia w inwestycjach i dalsze redukcje kosztów związanych z zakupem materiałów, energii oraz usług zewnętrznych.

PGG wnioskuje obecnie o pomoc finansową w ramach tarczy antykryzysowej przygotowanej przez rząd w porozumieniu z Polskim Funduszem Rozwoju. Chodzi o 1,75 mld zł, które miałyby zasypać dziurę spowodowaną spadkiem przychodów oraz malejącymi cenami węgla.

Jest bardzo prawdopodobne, że plany zarządu PGG i MAP dotyczące likwidacji kopalń i obniżki płac doprowadzą do fali protestów w górnictwie. Związkowcy wcześniej zapowiedzieli, że w sprawie sytuacji branży chcą rozmów z szefem rządu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA