fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Twierdził, że jest synem Jezusa. Miał przy sobie kokainę

Straż Miejska m.st. Warszawy
Policja zatrzymała w Warszawie 25-latka z Łodzi, którego zachowanie na placu zabaw wzbudziło niepokój wśród matek bawiących się tam dzieci. Mężczyzna tańczył, a strażnikom miejskim oznajmił, że jest ...synem Jezusa.

To zachowanie nie spodobało się matkom, które były razem z dziećmi na jednym z placów zabaw na warszawskich Bielanach.

Kobiety zdecydowały się wezwać straż miejską widząc tańczącego i dziwnie zachowującego się młodego mężczyznę.

Gdy ten został przez funkcjonariuszy zapytany o dokumenty i adres zamieszkania, odparł, że jest synem Jezusa i mieszka w niebie.

- Jednak jego wygląd w niczym nie przypominał znanych wizerunków domniemanego Ojca, a więc funkcjonariusze próbowali przekonać młodego człowieka, by udowodnił swoją boską tożsamość, pokazując dowód osobisty – informuje stołeczna straż miejska.

Okazało się, że młody mężczyzna jest mieszkańcem Łodzi.- A jego ojciec ma inaczej na imię niż Jezus – dodają funkcjonariusze.

W pewnym momencie mężczyzna wyjął z kieszeni niewielką plastikową torebkę, w której znajdowała się bryłka brązowej substancji i oświadczył, że to "najlepsza rzecz jaka mu się w życiu przytrafiła".

Strażnicy wezwali na miejsce patrol policji, który zdecydował by przewieźć 25-latka na komisariat. Tam zbadano i zważono zabezpieczoną substancję. Okazało się, że młody mężczyzna miał przy sobie trzy gramy kokainy. Teraz odpowie za posiadanie narkotyków.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA