fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Warszawa

Przeniosą misie z wybiegu, by incydenty się nie powtarzały

Niedźwiedzice z wybiegu przy Al.Solidarności na warszawskiej Pradze zostaną przeniesione na teren ogrodu.
FB/warszawskie zoo
Dwie niedźwiedzice z warszawskiego ZOO, które żyją na wybiegu przy Al. Solidarności zostaną przeniesione do wnętrza ogrodu.

Taką decyzję podjęła dyrekcja ogrodu i władze miasta po czwartkowym incydencie, kiedy na wybieg dostał się pijany młody mężczyzna i próbował utopić jedno ze zwierząt.

- Bezpieczeństwo zwierząt w warszawskim ZOO jest najważniejsze. Po ostatnim, oburzającym incydencie razem z dyrekcją ZOO podjęliśmy decyzję o przeniesieniu niedźwiedzi do wnętrza ogrodu – napisała na Twitterze Karolina Gałecka, rzecznik stołecznego ratusza.

Na wybiegu przy alei Solidarności mieszkają obecnie dwie wiekowe niedźwiedzice - Sabina i Mała. Do stołecznego zoo trafiły w 2007 roku, ze szkoły cyrkowej w Julinku.

Decyzję o przeniesieniu niedźwiedzi z wybiegu podjęto po czwartkowym incydencie, kiedy to pijany 23-letni mężczyzna prawdopodobnie przeskoczył barierki od strony ulicy; wpadł do fosy i w pewnym momencie próbował podtopić pływającą w wodzie niedźwiedzicę.

Później ratował się ucieczką na skałę, skąd ewakuowała go straż pożarna. Po incydencie niedźwiedzica była bardzo zestresowana.

- Nasza niedźwiedzica uspokoiła się, czuje się dobrze, na noc wróciła do swojej gawry za skałami, zjadła posiłek. Jest pod opieką troskliwych opiekunów i mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Osoba, która wtargnęła na wybieg niedźwiedzi zostanie pociągnięta do odpowiedzialności, policja już prowadzi dochodzenie- informowało stołeczne zoo.

Po wytrzeźwieniu mężczyźnie przedstawiono zarzuty znęcania się nad niedźwiedzicą oraz zakłócenia miru. Mężczyzna wyraził wolę dobrowolnego poddania się karze m.in. dwóch lat prac społecznych w wymiarze 20 godzin miesięcznie i nawiązkę finansową w wysokości 5 tys. zł na rzecz ochrony zwierząt.

- Człowiek jest to sprawne stworzenie, więc każdy płot jest w stanie sforsować. Tu zdawałoby się, że to zwierzę jest bezpieczne. Ale jak się wskoczy do wody, to ona nie jest głęboka. To był wybryk chuligański - komentował dziś w TVN24 Andrzej Kruszewicz, dyrektor stołecznego zoo.

Dodał, że tych kolesiów było kilku, oni dopingowali sprawcę i filmowali całą sprawę, więc obawiamy się, że to może znaleźć naśladowców.

- W związku z tym, niestety drodzy warszawiacy i prażanie, niedźwiedzie zostaną przeniesione na teren ogrodu. Nie będą miały takiego bogactwa wody, ale postaramy się zapewnić im komfort – zapowiedział dyr. Kruszewicz.

Operacja przeniesienia niedźwiedzi zostanie przeprowadzona w najbliższych dniach, choć jak przyznaje zoo wcale nie będzie prosta, bo trzeba będzie przygotować odpowiednie miejsce dla obu samic.

Pomysł dotyczący likwidacji wybiegu komentują internauci. - W gruncie rzeczy przykre, to jeden z symboli Pragi, Warszawy, ale jak ma być im lepiej, to ok. – napisał jeden z nich.

Inny dodał: - Całe szczęście. Ten wybieg był mały, klaustrofobiczny, niedźwiedzie na nim bardzo się męczyły i nudziły".

Budowa wybieg dla niedźwiedzi, który znajduje się przy al. Solidarności rozpoczęła się pod koniec lat 40. ub. wieku. Ukończono ją w 1952 roku. Wybieg był uzupełnieniem atrakcyjności Trasy W-Z.

W przeszłości również dochodziło tam do incydentów. Nieproszeni goście wchodzili do niedźwiedzi, wiele osób próbowało karmić misie, inni wrzucali do fosy zwykłe śmiecie.

Już blisko dwa lata temu dyrekcja zoo zapowiadała zamknięcie wybiegu. Miała to zrobić po śmierci mieszkających tam niedźwiedzic. A zamiast wybiegu zapowiedziano budowę ogrodu skalnego i ...pomnika niedźwiedzia. Po ostatnim incydencie  decyzję o likwidacji wybiegu przyśpieszono.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA