fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ustrój i kompetencje

Wybory do Parlamentu Europejskiego: obwodowe komisje wyborcze na starych-nowych zasadach

Fotorzepa, Piotr Guzik PG Piotr Guzik
Pełnomocnicy wyborczy mają czas do 26 kwietnia na przedstawienie kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych komisarzom wyborczym. Ci z kolei do 5 maja powinni powołać organy administracji wyborczej najniższego szczebla.

Wybory do Parlamentu Europejskiego będą przeprowadzone na starych-nowych zasadach. W styczniu 2018 r. prawodawca dokonał potężnej nowelizacji kodeksu wyborczego. Bardzo ważne zmiany dotyczyły struktury organów wyborczych. Zmieniono zasady powoływania, właściwość i kompetencje komisarzy wyborczych – m.in. zrezygnowano z wymogu powoływania sędziów na to stanowisko.

Korpus urzędników wyborczych

Powołano korpus urzędników wyborczych zobowiązanych do obsługi obwodowych komisji wyborczych w gminach. Urzędnicy ci nie mogą być zatrudnieni, ani nie mogą zamieszkiwać w gminie w której wykonują czynności wyborcze. Ich pojawienie się odciążyło wójtów i sekretarzy gmin w zakresie realizacji tych zadań. Wreszcie wprowadzono dwa rodzaje obwodowych komisji wyborczych: ds. przeprowadzania głosowania oraz ustalania wyników głosowania w obwodzie.

Jednocześnie dokonano niewielkich zmian w sposobie powoływania tychże. Dotychczas czynność ta należała do wójta lub gminnej komisji wyborczej (w wyborach samorządowych). Ponadto zmieniono zasady zgłaszania kandydatów na członków tych komisji – przewidziano preferencje dla kandydatów zgłaszanych przez komitety wyborcze z których list w poprzednich wyborach wybrano posłów na Sejm lub radnych do sejmiku wojewódzkiego w danym województwie.

Zmiany w praktyce ...

Praktyka wyborów samorządowych przeprowadzonych na przełomie października i listopada 2018 r. wykazała niedoskonałość części z wprowadzonych zmian. Egzamin zdali komisarze wyborczy powołani na nowych zasadach. Jakkolwiek z mocy uchwał PKW obowiązek weryfikowania zgłoszeń na członków obwodowych komisji wyborczych został powierzony urzędom gmin (co wcale nie wynika z przepisów kodeksu wyborczego).

Z różnymi opiniami spotkała się działalność urzędników wyborczych. Przykładowo w niektórych dzielnicach m. st. Warszawy zwracano uwagę na niską ich aktywność i fakt, że pojawiali się we właściwych urzędach dopiero w dniu głosowania. Najwięcej emocji wykazała jednakże praktyka działania obwodowych komisji wyborczych.

Zgodnie z obowiązującym na jesieni stanem prawnym - w skład obwodowej komisji wyborczej powoływano od 5 do 9 wyborców. Krajowe Biuro Wyborcze nie zgłaszało większych zastrzeżeń co do procesu ich powoływania (prawie wszystkie komisje zostały powołane w terminie, większość nawet w pełnych składach). Jednakże z perspektywy urzędów gmin dało się zauważyć, że zawiodły komitety wyborcze (przede wszystkim partyjne) i część członków komisji powołano po dodatkowych zgłoszeniach.

Okazało się ponadto, że zabrakło w składzie komisji osób doświadczonych w takiej pracy. W praktyce urzędów gmin powszechnie znanym prawidłem jest to, że istnieje pewna grupa osób, które pracują w komisjach wyborczych w każdych wyborach. Osoby te często zgłaszane są przez różne komitety wyborcze a ich zainteresowanie taką pracą wynika m. in. ze względów finansowych. Z uwagi na często wielokrotną wcześniejszą pracę przy wyborach znają oni pragmatykę służbową związaną z wykonywaniem tego typu zadań.

... i pojawiły się problemy

Tymczasem na jesieni z uwagi na zmianę procedury wyborczej osoby takie albo w ogóle zrezygnowały z pracy przy wyborach, albo zdecydowały się na pracę w komisjach ds. przeprowadzania głosowania (jako tych „łatwiejszych"). Praktyka w dniu głosowania 21 października (I tura wyborów wójtów i wybory do rad) pokazała trudności związane z funkcjonowaniem obwodowych komisji wyborczych.

Pierwszą z nich była kwestia sporządzenia „protokołu przekazania" urny do głosowania, niewykorzystanych kart i spisów wyborców. Czynność ta potrafiła trwać nawet 3 godziny w wypadku stwierdzenia rozbieżności w liczbie kart niewykorzystanych wynikających z przeliczenia przez dwie komisje (co było wcale częstym problemem).

Kolejny problem pojawiał się w momencie sporządzania protokołów z wyników głosowania w obwodzie. W sytuacji gdy system informatyczny zaznaczał zastrzeżenia i błędy w protokołach wynikające najczęściej z błędów arytmetycznych, to obowiązek ustosunkowania się do nich spoczywał na komisji ds. ustalenia wyników głosowania w obwodzie. Tymczasem błędy takie wynikają z tego, że wyborca wyniesie z lokalu wyborczego kartę do głosowania, komisja omyłkowo wyda wyborcy dwie (np. sklejone karty) lub nie odbierze od wyborcy podpisu na spisie. Generalnie uchybienia wynikały z działań komisji ds. przeprowadzania głosowania. W praktyce komisja ds. ustalenia głosowania musiała tłumaczyć się za swoich poprzedników, przy czym niedopuszczalne w świetle kodeksu wyborczego było wzywanie np. przewodniczącego komisji ds. przeprowadzania głosowania i odbieranie od niego wyjaśnień.

Skala zastrzeżeń do działalności obwodowych komisji wyborczych była tak duża, że skłoniła ówczesnego przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej sędziego Wojciecha Hermelińskiego do sformułowania postulatu o potrzebie sformułowania korpusu członków obwodowych komisji wyborczych w skład, którego wchodziłyby „sprawdzone" osoby.

Nowelizacja zmienia nowelę

Jesienne doświadczenia były dla prawodawcy impulsem do uchwalenia ustawy z dnia 31 stycznia 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy. Nowela ta odwróciła nowelę ze stycznia 2018 r. w zakresie m. in. likwidacji dwóch obwodowych komisji wyborczych (jakkolwiek podział ten został przewidziany na potrzeby przeprowadzenia głosowania w wyborach samorządowych). Doprecyzowano podział zadań między urzędnikami wyborczymi a urzędami gmin. Jesienny stan prawny powodował, że obsługę obwodowych komisji wyborczych zapewniał urzędnik wyborczy, a terytorialnych komisji wyborczych właściwy urząd.

Obecnie obsługa obydwu typów komisji spoczywa na właściwym urzędzie. Prawodawca ponadto zdecydował się uzależnić liczbę członków obwodowej komisji wyborczej od liczby wyborców głosujących w obwodzie będącym we właściwości odpowiedniej komisji. Jednocześnie utrzymano uprzywilejowanie komitetów wyborczych z których list wybrano posłów lub radnych do sejmiku wojewódzkiego w procesie zgłaszania kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych.

Zadanie zgłaszanie kandydatów na członków obwodowych komisji wyborczych spoczywa na pełnomocnikach wyborczych komitetów wyborczych lub osobach przez nich upoważnionych.

Zgłoszeń do komisarza wyborczego dokonuje się za pośrednictwem urzędnika wyborczego, który przyjmuje zgłoszenie przy pomocy urzędu właściwej gminy. Pomoc urzędu gminy jest konieczna z uwagi na fakt, że kandydat na członka obwodowej komisji wyborczej musi stale zamieszkiwać (być wpisanym do rejestru wyborców) na terenie województwa na obszarze którego taka osoba chce pracować przy wyborach.

Zadania komisji

Obecnie do zadań jednej obwodowej komisji wyborczej należy przygotowanie lokalu do przeprowadzenia głosowania, przeprowadzenie głosowanie w dniu wyborów i ustalenie wyników głosowania w obwodzie. Głosowanie trwa od godz. 7:00 do 21:00. Zgodnie z wytycznymi PKW komisja powinna stawić się w lokalu w pełnym składzie co najmniej godzinę przed rozpoczęciem głosowania. Efektem czynności wykonywanych przez komisję w dniu wyborów jest protokół z przeprowadzenia i ustalenia wyników głosowania w obwodzie. Co istotne prawo do zgłaszania uwag do protokołu przysługuje samym członkom komisji, mężom zaufania. Uprawnienie takie nie przysługuje jednakże obserwatorom społecznym – przedstawicielom organizacji społecznych zajmujących się statutowo troską o demokrację, prawami obywatelskimi i rozwojem społeczeństwa obywatelskiego.

Zmiany jakie przeszedł kodeks wyborczy między styczniem 2018 r. i styczniem 2019 r. ilustrują stare powiedzenie mówiące o tym, że „wiele musi się zmienić by nic się nie zmieniło". Praktyka pokazała, że w polskich realiach nie jest możliwe efektywne wprowadzenie modelu administracji wyborczej z dwiema komisjami obwodowymi, które funkcjonuje w niektórych państwach zachodnich. Rodzime doświadczenie, że w wypadku funkcjonowania organów wyborczych najniższego szczebla mogą występować problemy dwojakiego rodzaju: ilościowy i jakościowy. Problem ilościowy może wynikać ze słabości organizacji partyjnych funkcjonujących w różnych częściach kraju. Realizacja idealnego modelu obwodowej komisji wyborczej w skład w której wchodzi po jednym przedstawicielu ze wszystkich (lub większości) komitetów wyborczych, które zarejestrowały listy kandydatów w wyborach może być możliwy do realizacji tylko w największych gminach.

Problem jakościowy powinien skłonić prawodawcę do refleksji nad tym kto pracuje w obwodowych komisjach wyborczych. Niepożądana jest sytuacja, w której dokonuje się „łapanki" i nie korzysta się z doświadczenia obywateli pracujących przy wcześniejszych głosowaniach. Do debaty publicznej powinien wrócić pomysł utworzenia korpusu członków obwodowych komisji wyborczych. Być może dobrym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie mieszanego modelu powoływania członków obwodowych komisji wyborczych, których część zgłaszana byłaby przez komitety wyborcze a np. przewodniczący i jego zastępca pochodziliby z puli takiego korpusu. Oczywiście pojawia się kwestia naboru ludzi do takiego korpusu. Rozwiązaniem mogłoby być opracowanie egzaminów ze znajomości procedury wyborczej i powierzenie przeprowadzania tychże urzędnikom wyborczym.

podstawa prawna: Ustawa z 5 stycznia 2011 r. - Kodeks wyborczy (tekst jedn. DzU z 2019 r. poz. 684)

podstawa prawna: Ustawa z 31 stycznia 2019 r. o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy (DzU poz. 273)

podstawa prawna: Ustawa z 11 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (DzU poz. 130 ze zm.)

podstawa prawna: Uchwała Nr 11/2019 Państwowej Komisji Wyborczej z 27 lutego 2019 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA