fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Transport

Nowa ustawa medialna odbierze Poczcie Polskiej istotną część jej przychodów

Fotorzepa
Operator przesyłek straci ponad 50 mln zł rocznie za zbieranie abonamentu RTV. Na dodatek spychany jest na margines prac nad e-administracją, choć miał być integratorem usług cyfrowych.

Nowa ustawa medialna odbierze Poczcie Polskiej (PP) istotną część jej przychodów. Chodzi o ponad 50 mln zł wpływów z opłat abonamentowych za radio i telewizję, które dotąd zbierał operator. Zgodnie z projektem ustawy medialnej teraz abonament Polacy będą płacić z rachunkiem za prąd.

Pocztowcy brali udział w konsultacjach międzyresortowych nowych regulacji dotyczących opłaty audiowizualnej, ale zostali zignorowani. I trudno się dziwić, bo spółka od miesięcy nie ma sternika.

Strategia do kosza

Poprzedniego prezesa minister infrastruktury odwołał pod koniec stycznia. Do tej pory nie wybrał nowego. Tymczasowo na trzy miesiące do kierowania firmą skierowano z rady nadzorczej Marka Chibowskiego. Jego trzymiesięczna kadencja już się skończyła, a w konkursie wciąż nie wyłoniono nowego prezesa (wybrano tylko członków zarządu). Kolejny konkurs zostanie rozstrzygnięty dopiero pod koniec maja. W tej sytuacji Chibowski w piątek ponownie objął funkcję p.o. prezesa.

Spółce być może w utrzymaniu wpływów z abonamentu pomoże Ministerstwo Infrastruktury (MI), której podlega PP. – Poczta jako instytucja zaufania publicznego realizuje zadania związane z pobieraniem abonamentu, posiada dedykowaną infrastrukturę, zasoby i odpowiednio rozbudowaną sieć do realizacji obsługi składek audiowizualnych zgodnie z zapisami nowej ustawy. To otwiera pole do dyskusji o kształcie sytemu poboru opłat na narodowe media – sugeruje Elżbieta Kisil, rzecznik MI.

Ale bezkrólewie i drastycznie spadająca liczba listów (co rok o 10 proc.) to niejedyny kłopot operatora. Z naszych informacji wynika, że przyjęta zaledwie rok temu strategia firmy trafi do kosza. – Kwestia zmiany lub aktualizacji strategii wypracowanej przez poprzednie władze jest podstawowym zadaniem postawionym przed nowymi członkami zarządu – potwierdza Kisil.

Na dodatek Poczta, która od paru lat przygotowywała się do odgrywania roli integratora usług cyfrowych państwa, może zostać z niej wyrugowana. Ministerstwo Cyfryzacji istotną rolę w budowie e-administracji w Polsce chce powierzyć bankom. Z powodzeniem wykorzystało je w programie 500+.

W MC tłumaczą, że Poczta nie ma narzędzi do odgrywania takiej roli. – Klienci banków zostali już odpowiednio uwierzytelnieni, ich systemy transakcyjne są proste, intuicyjne i bezpieczne, a obywatele je dobrze znają i chętnie z nich korzystają. Powodzenie tego kanału przy okazji realizacji programu 500+ tylko to potwierdza – tłumaczy Karol Manys, rzecznik MC.

Co najmniej jedna czwarta (472 tys.) wniosków o wypłatę 500+ złożono drogą elektroniczną. 95 proc. z nich trafiło przez systemy transakcyjne banków. W sumie w Polsce jest ok. 15 mln e-kont bankowych. Tymczasem profili zaufanych, na których Poczta oparła swój pomysł na e-administrację, jest tylko 586 tys., a spora ich część to profile urzędników.

Przeciąganie liny

Mimo to resort infrastruktury uważa, że Poczta powinna być partnerem dla administracji państwowej przy budowaniu nowoczesnych e-usług. – Trwają rozmowy między zarządem PP a ministrem cyfryzacji w sprawie możliwości uczestnictwa Poczty w procesie cyfryzacji państwa – tłumaczy Kisil.

– Jesteśmy gotowi wziąć na siebie główny ciężar programu „konwertowania" Polaków ze świata analogowego do cyfrowego zapowiadanego przez rząd – przekonuje Zbigniew Baranowski, rzecznik PP. Jak podkreśla, spółka buduje kompetencje w zakresie digitalizacji poprzez platformę Envelo, która obsługuje kilkadziesiąt tysięcy klientów i po dwóch latach działania osiąga 25 mln zł przychodów rocznie. – Jesteśmy w stanie dostarczyć niezbędne rozwiązania dla państwa w zakresie e-administracji – tłumaczy Baranowski.

Opinia

Przemysław Sypniewski | prezes Instytutu Pocztowego

Poczta Polska (PP) wyczerpała dotychczasowe źródła rozwoju. Obecnie znajduje się w punkcie, z którego wiodą tylko dwie drogi. Jedna zmierza ku trwałemu wzrostowi dzięki zaangażowaniu się w budowę świata komunikacji cyfrowej oraz handlu e-commerce. Druga polega na kontynuowaniu starych sposobów funkcjonowania i prowadzi do stopniowego obumierania tej instytucji. Zakrojona na szeroką skalę cyfryzacja usług publicznych paradoksalnie może być zarówno ogromnym zagrożeniem, jak i wielką szansą dla Poczty. Realizacja procesu cyfryzacji administracji publicznej ze strategicznym udziałem PP to sposób na zapewnienie finansowania firmie, na której usługi kończy się rynek. Korespondencja w ciągu najbliższych lat będzie bowiem prawie wyłącznie elektroniczna. Spółka musi się więc zmienić z operatora pocztowego w cyfrowego.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA