Reklama

#RZECZoBIZNESIE: Zbigniew Kotlarek: W budowie dróg jesteśmy na europejskim poziomie

Po wejściu do UE, z roli ucznia przeszliśmy na poziom, że możemy pokazywać się na zewnątrz - mówi Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego, były szef GDDKiA, gość programu Pawła Rożyńskiego.

Aktualizacja: 27.01.2020 14:43 Publikacja: 27.01.2020 12:23

#RZECZoBIZNESIE: Zbigniew Kotlarek: W budowie dróg jesteśmy na europejskim poziomie

Foto: tv.rp.pl

W Polsce mamy 3 poziomy firm, które są zaangażowane w realizację inwestycji drogowych.

Reklama
Reklama

- Jest może 7 firm, które mają duży potencjał finansowy i kadrowy, cechują się płynnością finansową. Jest grupa firm średnich, które stanowią silne wsparcie dla generalnych wykonawców. Regionalnie jest cała sieć małych firm, których potencjał jest znacząco mniejszy, a ich kondycja jest zróżnicowana - tłumaczył Kotlarek.

Przyznał, że to nie jest biznes, który daje dynamikę przyrostu zysku, który pozwalałby na rozwój firmy. - Każda firma działa po to, żeby wypracować zysk, z którego buduje się rozwój przedsiębiorstwa. Dzisiaj, jeżeli te firmy są na plusie, to jest on zbyt mały, żeby myśleć o dalszych perspektywach intensywnego rozwoju – mówił gość.

Mamy sinusoidalne wzloty i upadki. - Najbardziej spektakularnym okresem był rok 2012. Wtedy posypało się wiele firm. Potem mieliśmy wyciągnąć z tego dobre wnioski, ale skończyło się tylko na dobrych chęciach. Trudne jest do zrozumienia i zaakceptowania, że koszty wzrosną – stwierdził.

Reklama
Reklama

Gość podkreślił, że system nadzoru i kontroli w Polsce jest dobrze zorganizowany. - Sprawdzeni wykonawcy dzisiaj dysponują kadrą na europejskim poziomie. Nadzór daje gwarancję jakości - mówił Kotlarek.

- Pod nadzorem Unii Europejskiej uczyliśmy się procedowania i określania kryteriów realizacji robót. Po wejściu do UE, z roli ucznia przeszliśmy na poziom, że możemy pokazywać się na zewnątrz. Możemy zapraszać inżynierów i przedstawicieli inwestorów z innych krajów i pokazać im jak można zrobić – dodał.

Zaznaczył, że organizujemy wiele konferencji, które mają charakter międzynarodowy. Pokazujemy, co osiągnęliśmy, bo jesteśmy na europejskim poziomie.

- Jako Polacy mamy jedną istotną cechę, która jest wadą. Były dyrektywy unijne, które określały definiowanie zasad realizacji zamówień publicznych, cała lista kryteriów. Mamy wybitną cechę nadinterpretacji tego, co jest zapisane i jako wzorowy uczeń staramy się pokazywać, że nas stać na więcej. Jesteśmy bardziej restrykcyjni w zamówieniach publicznych - mówił Kotlarek.

- Mali i średni wykonawcy się bardzo dużo nauczyli. Podchodzą do tego z rezerwą i nie idą w ciemno. Wojna cenowa może jest, ale nie za wszelką cenę – dodał.

Transport
UE chce zmienić zasady dotyczące bagażu w tanich liniach. Co planuje?
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Transport
Wojna Putina wykończyła rosyjską kolej. Państwowa firma stoi na krawędzi upadłości
Transport
Arktyka na celowniku. Rosjanie chcą zdominować wszystkie drogi z Azji do Europy
Transport
Reanimacja martwego projektu. Wiemy, co dalej z kolejową gigainwestycją
Materiał Promocyjny
ROP na zakręcie. Bez kompromisu się nie uda
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama