fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Telekomunikacja i IT

Narodowy operator dzieli rząd. Aukcja 5G się odwlecze?

Mateusz Morawiecki ma teraz też tekę ministra cyfryzacji. To coraz ważniejszy temat w nowoczesnej gospodarce
Bloomberg
Rząd nadal dyskutuje, jak zbudować krajowy system cyberbezpieczeństwa. Uwaga skupiła się na pomyśle budowy państwowej sieci.

Ostatni piątek przyniósł wysyp opinii resortów rządowych potrzebnych, by zakończyć prace nad nowelizacją ustawy o krajowym systemie cyberbezpieczeństwa (KSC) i prawem komunikacji elektronicznej, czyli ustawą wdrażającą w Polsce europejski kodeks łączności elektronicznej (EKŁE). Oba akty zostały przygotowane przez Ministerstwo Cyfryzacji, którym dziś kieruje premier Mateusz Morawiecki. Oba, a pierwszy szczególnie, są istotne dla prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej. Jacek Oko czeka na nie, aby rozpocząć aukcję pasma C (tzw. aukcję 5G). Jak słyszymy, jej konsultacje mogłyby ruszyć w połowie lutego. Czy tak się jednak stanie?

Projekt nowelizacji KSC trafił w ub. tygodniu pod obrady Komitetu Rady Ministrów ds. Cyfryzacji oraz Komitetu ds. Europejskich. Czytając uwagi uczestników spotkania, można mieć wątpliwości, czy prace nad ustawą o cyberbezpieczeństwie nie zaczną się jeszcze raz. Jak pisaliśmy, na ostatniej prostej w nowelizacji pojawiły się przepisy pod państwowego operatora hurtowego sieci 5G. Ma on prowadzić hurtową sieć komórkową 5G i sieć komunikacji strategicznej. Prezes Rządowego Centrum Legislacyjnego (RCL) jest zdania, iż poszerzony o ten punkt projekt wymaga ponownych konsultacji. Czy machina ruszy raz jeszcze? Do zamknięcia tego wydania resort cyfryzacji nie odpowiedział na pytania „Rzeczpospolitej" w tej sprawie.

Zapisy o państwowym operatorze zauważyło nie tylko RCL. Konrad Szymański, minister ds. Unii Europejskiej ocenił, że przepisy przewidujące wyznaczenie poza konkurencyjną procedurą podmiotu, któremu przydzielone zostają częstotliwości radiowe i wskazanie takiego podmiotu przez premiera, budzą wątpliwości pod kątem zgodności z przepisami unijnymi. Tomasz Chróstny, szef UOKiK nie jest w stanie stwierdzić, czy powołanie państwowego operatora zagrozi konkurencji, ponieważ przepisy nie wskazują wystarczająco precyzyjnie, w jaki sposób zdobyć ma on częstotliwości. Wpływ na wybór operatora narodowego chce mieć resort obrony. MON postuluje też, by zapisy o operatorze sieci komunikacji strategicznej przenieść do PKE.

Widać jak na dłoni, że operator sieci komunikacji strategicznej ma w rządzie i zwolenników, i przeciwników. Za jest resort aktywów państwowych (podlega mu Exatel, inicjator hurtowej sieci #Polskie5G). Z kolei szef MSWiA obawiał się, że powołanie operatora sieci komunikacji strategicznej to konkurencja dla jego resortu.

– Są to dwa różne projekty. To jest operator, który będzie zapewniał usługi infrastrukturalne, m.in. wykorzystywane m.in. przez sieci łączności rządowej – zapewnia Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Zdaniem niektórych operator państwowy może odwrócić uwagę od tzw. sprawy Huawei. Wznowienie prac nad ustawą o systemie cyberbezpieczeństwa zbiegło się w czasie z powołaniem nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena. Jego administracja dała w minionym tygodniu wyraźny sygnał, że nie zmienia podejścia do chińskich firm, w tym Huawei. Polska do tej pory nie ma prawnych narzędzi, by wykluczyć jakiegokolwiek dostawcę z rynku. Ustawa o KSC wprowadza kryteria wskazania dostawcy wysokiego ryzyka, którego sprzęt trzeba usunąć w ciągu pięciu–siedmiu lat. Takie wykluczenie byłoby wydarzeniem bez precedensu. Huawei powiadomił w ub.r. Komisję Europejską, że uważa polskie (i rumuńskie) przepisy za niezgodne z prawem unijnym. Choć wśród kryteriów wykluczających nie ma już praw człowieka, to nadal jest np. kraj pochodzenia dostawcy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA