fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Inspirujące modelki

Ludomir Ślendziński
materiały
Kanony kobiecego piękna się zmieniają, ale niezmiennie muzy pozostają uosobieniem natchnienia artysty. Podczas najbliższej wyjątkowej aukcji w Desa Unicum w Warszawie muzy kilkudziesięciu twórców, przede wszystkim polskich, spotkają się nie na Parnasie, a na rynku sztuki.

Najwięcej emocji budzą te, które były nie tylko ulubionymi modelkami, ale także rozpalały uczucia i namiętności. 

Jak piękna Maria Balowa, wielka fascynacja Jacka Malczewskiego, która na aukcji pojawi jako  „Uskrzydlona”. Ale wiadomo, że była również tajemniczą bohaterka wielu innych obrazów, na których. Malczewski przeobrażał ją w chimery, harpie, Polonię, Nike, Eurydykę, powabną lub groźną muzę. Ich wieloletniej bliskiej relacji towarzyszyła aura skandalu, gdyż on i ona mieli rodziny, a przy tym Malczewski był od niej starszy o 25 lat. 

Maria była żoną Stanisława Bala z Tuligłów pod Lwowem. Gdy malarz ją spotkał, miał 40 lat. Regularnie odwiedzał swą muzę w majątku Balów, a nawet wspólnie z Marią obył podróż na południe Włoch. Artysta porównywał ją do Afrodyty i pisał w wierszu: „Jak klejnot drogi Twoje ciało/ w coraz to inną wprawiam ramę”. A ona w liście do niego odpowiadała: „Dziękuję żeś mi stworzył świat nowy przeczysty, wyłącznie nasz – tajemny a olbrzymi”. 

Był to związek bardzo głęboki, pełen uniesień, ale przysparzał też Malczewskiemu wewnętrznych rozterek. Artysta ostatecznie wybrał żonę, lecz na podjęcie tej decyzji potrzebował 20 lat.

Takich rozterek nie przeżywał Wojciech Weiss, bo jego ulubioną modelką i największą miłością była żona Irena, którą wielokrotnie portretował. I to ją możemy zobaczyć na prezentowanym w Desa Unicum zmysłowym obrazie „Leżąca Aneri”. Irena, również uzdolniona plastycznie, była jego uczennicą. Miłość do niej sprawiła, że artysta porzucił wcześniejsze młodopolsko-dekadenckie nastroje i wzbogacił swoje malarstwo o jaśniejsze, pogodne tony. Weiss twierdził, że „Obraz - to zrealizowany zachwyt – to list miłosny”.

Paryskie muzy malarzy École de Paris często bywały słynnymi modelkami, malowanymi przez wielu artystów.  Z portretu Henryka Haydena spogląda  ekscentryczna, pochodząca z Martyniki, czarnoskóra tancerka Aicha, która w szalonych latach dwudziestych cieszyła się wielką popularnością na Montparnassie. Porównywano ją do wielbionej w tamtym czasie francuskiej tancerki Josephine Baker. Pozowała wielu malarzom, m.in. Amadeo Modiglianiemu i Mojżeszowi Kislingowi.

Na aukcję trafi też obraz „Kobieta z uniesionymi rękami” Mojżesza Kislinga. Choć w tym przypadku modelka pozostaje anonimowa, to świetny nasycony erotyką akt, który zarazem świadczy , że artysta hołdował klasycznemu ideałowi kobiecego piękna.

Z kolei fotograficzny portret Marylin Monroe z tzw. „Czarnej serii”, wykonany przez jednego z najsłynniejszych amerykańskich fotografow Miltona H. Greene’a, wiąże się historia twórczej przyjaźni, choć niewykluczone, że i romansu. Poznali się w końcu lat 40. XX wieku. Aktorka zgodziła się na sesję, bo spodobały jej się jego zdjęcia. Ale gdy go zobaczyła była zaskoczona, że jest tak młody. Zawołała: - Ależ pan jest po prostu chłopakiem! Na co niezbity z tropu Milton odpowiedział: - Cóż, pani jest po prostu dziewczyną…. W latach 60. mieszkali razem, więc najprawdopodobniej łączyła ich wtedy nie tylko piękna przyjaźń. Zdjęcie , na którym Marylin wystylizowana została na kabaretową aktorkę w pończochach, skąpym topie i cylindrze  pochodzi z tamtego okresu i emanuje uwodzicielską siłą.

Przedaukcyjną wystawę „Muzy” oglądać można do 26 września w Domu Aukcyjnym DESA Unicum przy ul. Pięknej 1A; aukcja 26 września o godz. 19.00.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA

WIDEO KOMENTARZ

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA