fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sztuka

Satyrykon - Legnica 2016. Jak satyra widzi zło naszych czasów

Mihai Ignat, złoty medal w kategorii żart i satyra
Muzeum
Strach przed uchodźcami, przemoc w rodzinie czy zgubna siła nowych technologii to problemy interesujące dziś także satyryków.

Można się o tym przekonać na wystawie pokonkursowej Satyrykon — Legnica 2016 w Muzeum Karykatury w Warszawie. – Do tegorocznej edycji konkursu, w którym udział mogą brać twórcy z całego świata, zgłoszono ponad 2,5 tysiąca prac. Ostatecznie jury zakwalifikowało do wystawy 200 z nich 141 autorów reprezentujących niemalże wszystkie kontynenty – mówi „Rzeczpospolitej” Elżbieta Laskowska, p. o. dyrektora Muzeum Karykatury im. Eryka Lipińskiego.

Oprócz kategorii ogólnej Satyrykonu, jakim jest „żart i satyra”, w każdej edycji organizatorzy konkursu – Legnickie Centrum Kultury i Fundacja Kulturalno-Społeczna Satyrykon – ogłaszają temat główny. Tym razem było to „zło”, temat, którym satyra z założenia się żywi.

Wielu twórców skojarzyło to hasło z aktualnym problemem napływu uchodźców do Europy. Na jednej z prac widzimy grupę przybyszów z Bliskiego Wschodu, a kilkoro z nich, wziętych pod lupę, jest ubranych w stroje dżihadystów. Na innym rysunku grupa ludzi z walizkami i torbami, z obu stron otoczona siatką z drutem kolczastym, staje przed wielkim transparentem z napisem „welcome”.

- Rzeczywiście takim signum temporis zeszłego, ale i początku obecnego roku, były sprawy związane z uchodźcami, migracjami ludności, a także z wojną na Bliskim Wschodzie oraz sytuacją materialną i społeczną ludności w Afryce – mówi Elżbieta Laskowska wyjaśniając, dlaczego temat znalazł tak liczne odzwierciedlenie w rysunkach.

Wystawa w Muzeum Karykatury pokazuje wiele interpretacji hasła „zło”. Zdobywca złotego medalu Satyrykonu w kategorii "zło" Grzegorz Myćka proponuje instrukcję, jak złożyć trzonek siekiery. Główka narzędzia jest już zakrwawiona. Łukasz Kliś pokazuje w dwóch odsłonach głowę Hitlera, który w miejscu wąsów na jednym z rysunków ma kopertę, a na drugim – przycisk play.

- Pojawiają się satyry związane zarówno z polityką, jak i z postaciami historycznymi, a także z problemami społecznymi – mówi Elżbieta Laskowska. Nagrodzona przez Muzeum Karykatury praca Izabeli Kowalskiej-Wieczorek porusza temat przemocy w rodzinie: pokazuje skulonych w kącie dziecko, psa i kota. Każde z nich ma podbite oko, chowają się za drzwiami w obawie przed dorosłym, którego cień wypełnia wnętrze pokoju.

Z kolei zdobywca Grand Prix Satyrykonu Gerhard Gepp z Austrii narysował wózeczek dziecięcy cały zbudowany z drewnianych desek. Zabita deskami jest także budka wózka. Mihai Ignat z Rumunii, nagrodzony złotym medalem w kategorii „żart i satyra”, odniósł się z kolei do mody na selfie. Pokazał mężczyznę w garniturze siedzącego na czerwonym fotelu, który za pomocą selfiesticka robi zdjęcie sobie oraz stojącemu za nim tłumowi identycznie ubranych ludzi. A zdobywca wyróżnienia Lex Drewiński stworzył wariację na podstawie logo znanego portalu społecznościowego. Próbuje zasiać w odbiorcach ziarno niepewności, czy Facebook kłamie?

Wystawę Satyrykon – Legnica 2016 można oglądać w Muzeum Karykatury do 6 listopada.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA