fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Świat

Praca w Amnesty International: strach, presja, dyskryminacja

Kumi Naido, nowy prezes Amnesty International, został wybrany na to stanowisko w 2017 roku. Funkcję objął w sierpniu 2018
Wikimedia Commons, Creative Commons Attribution 3.0 Germany license
Po samobójstwach dwojga pracowników Amnesty International nowy szef organizacji, Kumi Naidoo, zarządził niezależną kontrolę. W jej wyniku pracę straciło pięciu dyrektorów wysokiego szczebla. W tle mobbing, molestowanie seksualne, dyskryminacja.

W maju 2018 roku samobójstwo popełnił 65-letni Gaëtan Mootoo z biura AI w Paryżu. Pozostawił list, w którym skarżył się na stres i przepracowanie.

Późniejsze dochodzenie wykazało, że jego skargi na wywieraną presję były uzasadnione.

Sześć tygodni później odebrała sobie życie 28-letnia stażystka pracująca w Genewie, Brytyjka Rosalind McGregor. Choć śledztwo wykazało osobiste przyczyny tej tragicznej decyzji, rodzina młodej kobiety jest zdania, że AI powinna zatroszczyć się o zdrowie psychiczne swoich pracowników.

W zarządzonym przez Kumiego Naidoo dochodzeniu przesłuchano 475 pracowników Amnesty International, największej organizacji pozarządowej broniącej praw człowieka na świecie, laureata Pokojowej Nagrody Nobla z 1977 roku.

Dochodzenie ujawniło wiele konkretnych przykładów zastraszania, molestowania, w tym również seksualnego, umniejszania przez menedżerów roli innych pracowników, poniżania ich. Dochodziło też do przypadków dyskryminacji ze względu na rasę i płeć, w których poszkodowanymi były najczęściej kobiety, pracownicy o innym niż biały kolorze skóry i osoby LGBT.

Raport opublikowany po dochodzeniu wskazywał także na daleko posunięty podział między pracownikami a kierownictwem,  pogłębiany na zasadzie "my kontra oni".

W wielu zeznaniach pracowników AI opisujących atmosferę tam panującą padało słowo "toksyczna", które pojawia się w kontekście tej organizacji już od lat 90. ubiegłego wieku. Pracownicy skarżyli się też na zastraszanie i brak zaufania.

Związek, który reprezentuje pracowników AI we wszystkich biurach na całym świecie ujawnił, że od 2017 roku jeden na trzech ostatnio badanych czuł się źle traktowany lub zastraszany.

Po ujawnieniu raportu z dochodzenia do dymisji podało się wszystkich siedmiu dyrektorów AI wysokiego szczebla z biur w Londynie i w Genewie, zgromadzonych w Senior Leadership Team. Przyznali, że zarzuty pracowników, w szczególności te dotyczące presji i braku zaufania, są słuszne. Pięciu z nich już zakończyło pracę w AI.

Oburzenie wywołała wysokość odpraw dla odchodzących dyrektorów, która podał "The Times". Tym bardziej, że ostatnio zwolnienia ponad 100 pracowników tłumaczono koniecznymi oszczędnościami. 

Rzeczniczka AI stwierdziła jednak, że zaoferowane dyrektorom pakiety zwolnień były mniej korzystne niż te, które oferowano innym pracownikom.

Źródło: BBC
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA