Reklama

Nowe kopalnie oczkiem w głowie rządu

Polski rząd mocno liczy na budowę kopalni węgla koksowego Dębieńsko i węgla energetycznego Przeciszów – wynika z informacji „Rzeczpospolitej". Projekty pochłoną niemal 7 mld zł.

Aktualizacja: 28.12.2017 07:18 Publikacja: 27.12.2017 20:00

Nowe kopalnie oczkiem w głowie rządu

Foto: Bloomberg

Plany budowy nowych kopalń na terenie Górnośląskiego Zagłębia Węglowego zostały wpisane w Program dla Śląska, ogłoszony w minionym tygodniu przez premiera Mateusza Morawieckiego. Na realizację dwóch projektów popłynie w sumie 6,8 mld zł. Według informacji „Rzeczpospolitej" polski rząd liczy na reaktywację kopalni Dębieńsko (woj. śląskie) oraz budowę kopalni Przeciszów (woj. małopolskie). Ten pierwszy projekt realizuje obecnie australijska firma Prairie Mining. Drugi należy do polskiego Kopeksu z grupy Famur, ale – jak wynika z naszych źródeł – jest nim zainteresowany Polski Fundusz Rozwoju (PFR).

Projekt na sprzedaż

O tym, że Kopex poszukuje kupca dla projektu budowy kopalni węgla energetycznego Przeciszów, wiadomo od dawna. Spółka specjalizuje się w produkcji maszyn, a działalność wydobywcza miała być jej drugim biznesem. W wyniku kryzysu na rynku węgla Kopex wpadł w poważne kłopoty, z których wyrwała go firma TDJ – właściciel konkurencyjnego Famuru. Po przejęciu Kopeksu przez Famur prace nad sprzedażą projektu wydobywczego przyspieszyły. Jak dotąd żadna z krajowych spółek węglowych nie chciała jednak zainwestować w to przedsięwzięcie. Obecnie natomiast – jak wynika z naszych ustaleń – projektem zainteresowany jest państwowy PFR. Władze funduszu nie komentują naszych doniesień.

Jeśli PFR zaangażuje się w projekt, będzie to już kolejna transakcja przeprowadzona z grupą Famur. Pod koniec listopada obie firmy zainwestowały w spółkę Mining Equipment Finance, która ma pomagać producentom węgla finansować zakup nowoczesnych maszyn i urządzeń górniczych.

Jak zaznaczono w rządowym programie, Górnośląskie Zagłębie dysponuje znacznymi zasobami węgla stanowiącymi około 80 proc. polskich rezerw tego surowca. „Lokalizacja nowej kopalni węgla energetycznego w tym zagłębiu jest zatem jak najbardziej wskazana" – napisano w dokumencie. Budowa kopalni ma pochłonąć 5 mld zł. Jak przewiduje rządowy plan, inwestycja może być finansowana przez jedną ze spółek operujących już w Górnośląskim Zagłębiu, jak również przez kapitał prywatny. Kopalnia ma zatrudniać 2 tys. osób i wykorzystywać najnowsze technologie. Realizacja projektu powinna ruszyć w 2019 r., a uruchomienie wydobycia przewidziano do 2030 r.

Reklama
Reklama

Reaktywacja kopalni

Kolejnym projektem, z którym rząd wiąże duże nadzieje, jest budowa kopalni węgla koksowego na bazie infrastruktury pozostałej po jednej z kopalń zlikwidowanych w procesie restrukturyzacji sektora węglowego w latach 1997–2001. Właśnie w tym okresie zamknięto kopalnię Dębieńsko. Reaktywacją zakładu najpierw zainteresowany był operujący w Czechach New World Resources, ale sprzedał projekt wraz z koncesją wydobywczą australijskiemu Prairie Mining. Program dla Śląska mówi o tym, że projekt pochłonie 1,8 mld zł – czyli dokładnie tyle, ile deklaruje wydać Prairie.

Rządowy plan o Prairie jednak nie wspomina. Zakłada natomiast, że realizacja projektu zostanie sfinansowana „częściowo ze środków własnych jednej z działających na Śląsku spółek węglowych, a częściowo z innych źródeł (kapitał prywatny krajowy i zagraniczny)". Zaś podmiotem odpowiedzialnym za realizację tego obecnie prywatnego projektu ma być... Ministerstwo Energii.

Nie jest tajemnicą, że projektem od dawna zainteresowana jest kontrolowana przez państwo Jastrzębska Spółka Węglowa. Według naszych źródeł liczy ona na to, że Australijczykom nie uda się zmienić warunków koncesji i projekt im przepadnie. Koncesja przewiduje bowiem, że wydobycie w nowej kopalni ma ruszyć od 2018 r. Nie jest to możliwe, bo jej budowa jeszcze nawet nie ruszyła.

Jak ustaliliśmy, minister środowiska zaproponował przedłużenie tego terminu o kolejne 18 miesięcy, ale nie zgodził się na to minister energii, twierdząc, że to i tak zbyt krótki czas na realizację inwestycji. To stanowisko jest zresztą zbieżne z poglądami samego inwestora, który – jak wynika z naszych źródeł – chce wydłużyć termin rozpoczęcia wydobycia aż o siedem lat.

Decyzji w sprawie zmiany warunków koncesji dla Dębieńska wciąż więc nie ma. Prairie jest jednak dobrej myśli. Władze australijskiej spółki podkreślają, że Polska znajduje się obecnie w unikatowej pozycji i może być strategicznym dostawcą węgla koksowego, stosowanego do produkcji koksu, na rynki europejskie.– Dzięki temu będzie mogła w pełni wykorzystywać związane z tym korzyści społeczne i ekonomiczne. W tym kontekście bardzo cieszy nas fakt, że premier Mateusz Morawiecki dostrzega znaczenie rozwoju projektu kopalni Dębieńsko – komentuje Ben Stoikovich, prezes Prairie Mining. – Jesteśmy oczywiście otwarci na współpracę z polskim kapitałem i rządem. Z niecierpliwością oczekujemy uruchomienia tego światowej klasy projektu – deklaruje prezes.

Zastanawia jednak przedstawiony w rządowym planie okres realizacji inwestycji. Projekt ma ruszyć już w styczniu 2018 r. i zakończyć się w pierwszej połowie 2019 r. Tak krótki termin może oznaczać, że wzięto pod uwagę terminy wskazane dla Prairie przez resort środowiska albo założono, że projekt zrealizuje JSW, przekopując się do złoża od strony swoich sąsiadujących z Dębieńskiem kopalń.

Reklama
Reklama

Węglowa dziura

Problemy z dostępnością polskiego węgla na rynku pojawiły się w tym roku, gdy niedoinwestowane po ostatnim kryzysie kopalnie zmniejszyły produkcję, a dwa nierentowne zakłady zamknięto. Problemy z wykonaniem planu wydobycia ma przede wszystkim Polska Grupa Górnicza. Wydobycie w starych kopalniach jest ponadto coraz droższe, bo fedruje się coraz głębiej, w coraz bardziej niebezpiecznych warunkach. Tymczasem polskim elektrowniom węgiel potrzebny będzie jeszcze przez najbliższe dziesięciolecia.

Biznes
Rosjanie odcięci od Starlinka. Elon Musk potwierdza
Biznes
Koreańska broń już nie płynie do Rosji. Pogoda i polityka robią różnicę
Biznes
SpaceX: Imponujące wyniki przed debiutem giełdowym
Biznes
Prześwietlamy wyniki firm Mentzena. Prognozy jak astrologia?
Biznes
POLSTR zamiast WIBOR, cyfrowa wojna Francji i drogi gaz
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama