fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Finanse przyciągają ambitne kobiety

Fotolia
Wśród pracowników sektora finansów to panie częściej deklarują, że kariera zawodowa jest dla nich ważna. Niestety, nadal utrudnia ją wiele barier.

Ponad dziewięciu na dziesięciu pracowników sektora finansowego w Polsce dostrzega tam bariery utrudniające karierę zawodową kobiet – wynika z drugiej edycji raportu „Kobiety w finansach". – Do niedawna dość powszechna była opinia, że to kobiety nie chcą awansować, i że kariera ich nie interesuje. Z raportu jasno jednak wynika, że to się zmieniło – dla 91 proc. kobiet kariera jest ważna – podkreśla Małgorzata Romaniuk, wiceprezes BPH, komentując raport, który jest efektem współpracy CFA Society Poland, firmy rekrutacyjnej Antal, oraz partnera strategicznego – Banku BPH.

Gazeta Giełdy i Inwestorów „Parkiet" i „Rzeczpospolita" są partnerami medialnymi raportu przynoszącego analizę obecnej sytuacji na rynku pracy w finansach. Jak z niego wynika, sektor finansów to nadal męski świat, chociaż większość jego pracowników stanowią kobiety. I to ambitne.

Ambicja nie wystarcza

Aż 91 proc. uczestniczek badania twierdzi, że kariera zawodowa jest dla nich ważna. Wśród mężczyzn takich odpowiedzi jest nieco mniej (83 proc.), przy czym tylko niespełna co trzeci twierdzi, że jest ona bardzo ważna. Odsetek kobiet, dla których kariera ma bardzo duże znaczenie, jest niemal dwukrotnie większy.

Statystyki dowodzą jednak, że ambicje kobiet nadal rzadko przekładają się na ich pozycję w firmowej hierarchii; o ile przewagę pań widać na najniższych stanowiskach w sektorze finansów, to wśród wyższej kadry zarządzającej (dyrektorów), a tym bardziej w zarządach dominują mężczyźni. – Kobiety stanowią tylko ok. 30 proc. dyrektorów i ok. 10 proc. członków zarządów instytucji finansowych– zwraca uwagę Małgorzata Romaniuk, dodając, że raport pokazuje też podział na obszary finansów postrzegane jako męskie i kobiece. O ile księgowość i back office stanowią domenę kobiet, to obszary: ryzyka, treasury, zarządzania funduszami i aktywami, a także wyższa kadra menedżerska wraz z zarządem są zdominowane przez mężczyzn.

Nic więc dziwnego, że jedynie 17 proc. uczestniczek tegorocznego badania uważa, że kobiety mają duży wpływ na rozwój sektora, zajmując w nim strategiczne miejsce na rynku pracy. – To wciąż bardzo mało, ale nawet taka liczba cieszy – twierdzi Artur Skiba, prezes Antal, przypominając, że w pierwszej edycji badania takich opinii było 12 proc. Niestety, podobnie zmienił się odsetek respondentek, według których wpływ kobiet na rynek finansowy jest mały; wzrósł z 18 proc. do 23 proc.

Pozytywny przykład

Co ciekawe, mężczyźni znacznie wyżej oceniają znaczenie kobiet niż one same – 28 proc. z nich ocenia rolę pań jako strategiczną i tylko 15 proc. mówi o ich małym wpływie. Natomiast niezależnie od płci większość respondentów ocenia, że w ostatnich latach sytuacja kobiet na rynku pracy w finansach uległa poprawie. Z tym że mężczyźni częściej (42 proc.) dostrzegają „znaczną poprawę", podczas gdy wśród samych zainteresowanych twierdzi tak co czwarta.

Wśród czynników sprzyjających tej poprawie wskazują przede wszystkim na rosnące dochody w rodzinie, dostępność elastycznej pracy, a także rosnącą reprezentację kobiet na strategicznych stanowiskach w biznesie i na kierowniczych stanowiskach w firmach. – To bardzo ciekawe, wręcz przełomowe wyniki badań, w których dostrzec też można niezwykle budujące potwierdzenie tego, że kobiety liderki postrzegane są jako osoby wspierające karierę innych, w szczególności innych kobiet – twierdzi Małgorzata Romaniuk.

Szklany sufit w głowie

Ambicje zawodowe kobiet widać też w czynnikach, które wpływają na ich zadowolenie z dotychczasowej kariery zawodowej (Odczuwa je prawie trzy czwarte pań). O ile dla mężczyzn – którzy jeszcze częściej są zadowoleni ze swojej kariery– największy wpływ na tę satysfakcję mają wysokie zarobki (71 proc.) i szybka ścieżka awansu (60 proc.), to wśród kobiet wysokie zarobki ceni 60 proc.; ważniejsza jest szybka ścieżka awansu (74 proc.).

Problem w tym, że często stają na niej bariery, które były wskazywane częściej. Kobiety zdają sobie sprawę, że „szklany sufit" jest w nich samych – co druga jako główne hamulce kobiecych karier wskazuje brak odwagi wyrażania własnych potrzeb i brak wiary w siebie (potwierdza to co piąty z mężczyzn).

Z kolei najczęściej wskazywaną zewnętrzną barierą jest uwikłanie kobiet w tradycyjne role, które wpływa także na ich stereotypowe postrzeganie w biznesie. Może się też przekładać na pomijanie w awansach. (60 proc. badanych uważa, że płeć wpływa na możliwość awansu).

Dodatkowym utrudnieniem jest „dająca się odczuć solidarność mężczyzn", którą dostrzega cztery na dziesięć respondentek. Prawie co trzecia odczuwa w sektorze finansów wręcz niechęć do kobiet (mizoginizm). Co ciekawe, dostrzega ją też całkiem sporo, bo 15 proc. badanych mężczyzn, którzy na czele listy zewnętrznych barier dla kariery kobiet wskazują nieelastyczną kulturę organizacyjną, utrudniającą godzenie obowiązków rodzinnych z pracą.

Usunięcie tej bariery to już zadania dla pracodawcy– z czego zdaje sobie już sprawę wielu z nich. Jak twierdzi Artur Skiba, coraz więcej firm aktywnie działa na rzecz wyrównywania szans i korzystania z potencjału zawodowego kobiet. W pozostałych brak inicjatyw prokobiecych wynika zwykle z braku świadomości problemu i jego wagi. W zwiększeniu tej świadomości ma więc pomóc raport „Kobiety w finansach".

Opinia dla „rzeczpospolitej"

Monika Grabek, dyrektor wykonawczy CFA Society Poland

Reprezentacja kobiet w niektórych obszarach sektora finansowego jest wciąż zaskakująco niska. Wystarczy spojrzeć m.in. na niewielki udział kobiet w branżowych konferencjach. Z drugiej strony coraz więcej kobiet rozpoczyna pracę w obszarach związanych stricte z zarządzaniem finansami, co świadczy o fakcie, iż funkcje wspierające są już dla nich niewystarczające. To bardzo dobry sygnał. Należy jednakże pamiętać, że do kwestii związanych z płcią powinniśmy podchodzić dość ostrożnie, bo za profesjonalizmem stoi nie płeć, ale kompetencje. Pokusiłabym się jednak o stwierdzenie, iż finanse potrzebują większej różnorodności, co unaocznił kryzys finansowy z 2008 r.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA