Pierwszym punktem obrad Senatu miała być dyskusja nad wnioskiem referendalnym prezydenta Andrzeja Dudy, jednak porządek obrad został zmieniony i senatorowie zdecydowali, że najpierw zajmą się nowelizacją ustaw o Sądzie Najwyższym, ustroju sądów, Krajowej Radzie Sądownictwa i o prokuraturze.
Pod oknami Senatu trwa demonstracja. Kilkaset osób protestuje przeciwko prowadzonej przez rząd PiS reformie wymiaru sprawiedliwości.
Czytaj także: I Prezes SN Małgorzata Gersdorf:Obrona sądów budzi podziw demokratycznego świata
Demonstrację zorganizowano w parku Rydza-Śmigłego, by do Senatu dobiegał głos protestujących.
Zgromadzeni wznoszą okrzyki "Senatorze, jeszcze możesz", "Nie ma wakacji od demonstracji", "Senatorze, powiedz weto, a nie będziesz marionetą", "Jutro tutaj będzie pusto, a ty musisz spojrzeć w lustro". Protestujący podsuwali przyniesione ze sobą lustra przed twarze policjantów otaczających budynek Senatu.
Do protestujących dołączyli marszałek Bogdan Borusewicz, senator Bogdan Klich, posłanka PO Joanna Mucha, europoseł Jarosław Wałęsa, były premier Leszek Balcerowicz i Rafał Trzaskowski.
Jeśli Senat przyjmie przepisy nowelizowanych ustaw - do ich zatwierdzenia wystarczy już tylko podpis prezydenta. Dziś senacka Komisja Ustawodawcza nie zarekomendowała Senatowi zaaprobowania wniosku prezydenta dotyczącego dwudniowego referendum konstytucyjnego, które, jak chce Andrzej Duda, miałoby się odbyć 10 i 11 listopada. O losach referendum Senat zdecyduje najprawdopodobniej jutro.