fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Rząd zaprosi do Polski wpływowych internautów

Zagraniczni youtuberzy zobaczą najciekawsze miejsca turystyczne w Polsce. Wśród nich także Wielkie Jeziora Mazurskie
AdobeStock
Rząd chce zaprosić nad Wisłę popularnych internautów z zagranicy.

Żeby zadbać o wizerunek Polski za granicą, Ministerstwo Sportu i Turystyki zaprosi do nas wpływowych youtuberów, by na własne oczy mogli zobaczyć Polskę i później przedstawić ją swoim widzom – dowiedziała się „Rzeczpospolita".

Pomysł wskazali internauci

Za realizację projektu będzie odpowiadała Polska Organizacja Turystyczna, a akcji patronuje kancelaria premier Beaty Szydło.

– Pomysł na przeprowadzenie takiego programu narodził się wśród internautów. W XXI wieku politycy powinni czerpać inspirację do działania, także komunikując się przez internet – tłumaczy w rozmowie z „Rzeczpospolitą" Paweł Szefernaker, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, który również pracuje nad tym projektem. – Skutecznie robiliśmy to w kampanii wyborczej, a realizacja m.in. tego pomysłu pokazuje, że kontynuujemy ten nowoczesny kontakt z Polakami także w ramach prac w rządzie.

Podczas kilkudniowej wizyty w Polsce, która zaplanowana jest na wiosnę 2018 roku, wideoblogerzy z Chin, Japonii, Europy Zachodniej oraz USA mają zwiedzić unikalne i spektakularne miejsca w naszym kraju, które przede wszystkim mają walor turystyczny.

Celem jest przedstawienie Polski jako kraju o bardzo szerokiej i atrakcyjnej ofercie turystycznej.

Zmierzch telewizji

Autorzy kampanii chcą wykorzystać media społecznościowe i tzw. influence marketing, czyli adresowanie działań wizerunkowych do osób, które narzucają trendy w swych środowiskach.

– Kanały na YouTubie mają wielomilionowe widownie we wszystkich krajach. Dotarcie do wpływowych youtuberów z dobrym wizerunkiem Polski może przynieść znacznie lepsze efekty niż organizowanie tradycyjnych kampanii informacyjnych. Nowoczesne państwo powinno korzystać z takich form komunikacji – przekonuje Szefernaker.

– Media się zmieniają, duże stacje telewizyjne u najmłodszej widowni dawno przegrały z kanałami na YouTubie. W tej chwili liczą się szybkie przekazy, formaty instagramowe, snapchatowe, youtuberskie. Dobry youtuber w ciągu kilkunastu sekund jest w stanie oczarować wielomilionową publikę. Dzięki temu można pokazać młody, dynamiczny i dobrze rozwijający się kraj, atrakcyjny dla nowego pokolenia – tłumaczy Eryk Mistewicz, prezes Instytutu Nowych Mediów, ekspert od marketingu, który współpracuje z międzyresortowym zespołem ds. wizerunku Polski.

Bez cenzury

– Jeśli zobaczymy, co dzieje się na profilach internetowych osób, które mają ponad milion obserwujących, to coraz częściej widzimy, że zamieszczają relacje z podróży do Peru, Portugalii czy innego ciekawego miejsca. Takie wyjazdy organizuje wiele państw czy regionów. To o wiele tańsza forma promocji, ale też bardziej autentyczna. Bo odbiorcy mają wrażenie, że swoje doświadczenia opisują tacy sami ludzie jak my – dodaje Mistewicz.

I przypomina, że duży aspekt promocyjny dla Polski miały opowieści, które w swoich środowiskach przekazywały setki tysięcy uczestników Światowych Dni Młodzieży, które odbywały się w Krakowie.

POT chce do akcji wytypować osoby dobrze rozpoznawalne na swoich rynkach, których odbiorcy mogą być zainteresowani przekazem dotyczącym Polski. Jednym z kryteriów doboru uczestników będzie popularność ich profili w mediach społecznościowych.

Za pobyt youtuberów zapłaci państwo, lecz będą oni mieli całkowitą swobodę w tworzeniu relacji ze swojej wizyty.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA