fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Wypadek Szydło: Dowody z uszkodzonych płyt przepadły

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Eksperci z Biura Ekspertyz Sądowych z Lublina orzekli definitywnie, że nie da się odzyskać danych z uszkodzonej płyty z monitoringu, dokumentującej przejazd kolumny rządowej podczas wypadku w Oświęcimiu.

O uszkodzeniu płyt, stanowiących dowód w procesie Sebastiana Kościelniaka o spowodowanie kolizji z limuzyną rządową w Oświęcimiu w 2017 roku, poinformowano w czerwcu.

Uszkodzone zostały dwie płyty. Zawartość jednej nie była istotna, ale na drugiej znajdowało się  nagranie z monitoringu, z którego został sporządzony przez policję protokół oględzin i przekazany do dyspozycji sądu.

Dziś w sądzie okręgowym w Oświęcimiu odczytano opinię ekspertów z Biura Ekspertyz Sądowych w Lublinie, według których nie ma sposobu, by odzyskać dane. Według nich płyta została uszkodzona mechanicznie.

Mimo wcześniejszych zaprzeczeń, w czerwcu prokuratura przyznała, że do uszkodzenia doszło, gdy materiały dowodowe były w jej posiadaniu.

Nagranie na zniszczonej płycie mogło doprowadzić do kierowcy, który stał tuż za autem Sebastiana Kościelniaka w momencie, gdy ten włączał się do ruchu. Przepuścił jedno oznakowane auto z kolumny rządowej i zajechał drogę kolejnemu, wiozącemu ówczesną premier.

SOP i Beata Szydło utrzymują, że kolumna była prawidłowo oznakowana , sygnałami dźwiękowymi i świetlnymi informując użytkowników o przejeździe pojazdów uprzywilejowanych.

Spośród przesłuchanych kilkudziesięciu świadków tylko jeden zeznał, że widział i słyszał sygnały. Pozostali - że ich nie było.

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA