fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ropa

Polska wyciąga do Białorusi rękę z ropą naftową

Fotorzepa, Andrzej Cynka
Polski operator naftociągu Przyjaźń zdecydował, by wschodnia część rurociągu uzyskała możliwość rewersyjnego tłoczenia ropy naftowej. Białorusini są zachwyceni.

„PERN zdecydował, by wschodnia część rurociągu „Przyjaźń" uzyskała możliwość rewersyjnego tłoczenia ropy naftowej, czyli tłoczenia surowca z Płocka do Adamowa. Obecnie transport odbywa się jedynie w przeciwnym kierunku. Celem jest wzrost elastyczności sieci logistycznej Spółki oraz poprawa bezpieczeństwa energetycznego Polski. Firma rozpoczęła już poszukiwania wykonawcy tego projektu" - informuje polski operator w komunikacie.

Decyzję polskiego operatora skomentowała Białoruś. „Prowadziliśmy rozmowy z PERN w tej sprawie (dostaw rewersem-red). I jeżeli wcześniej możliwość wykorzystanie danego kierunku ocenialiśmy jak 50 na 50, to obecnie mamy wynik tych rozmów - oświadczenie polskiego operatora o możliwości rewersu" - skomentował Aleksandr Tiszczenko rzecznik Bienieftiechim - białoruskiego operatora Przyjaźni.

W jego ocenie sukces osiągnięty w negocjacjach z Polską zmienia całkowicie obraz naftowego rynku Europy.

„Obserwujemy oznaki tektonicznego przesunięcia na rynku ropy w Europie. Wywołał to nie tylko koronawirus, ale też stanowisko rosyjskich graczy (koncernów naftowych-red), które skierowało wysiłki strony białoruskie na poszukiwanie alternatywnych źródeł (dostaw ropy-red) - cytuje Tiszczenko agencja Interfaks.

PERN widzi w możliwości rewersu także szanse na poszerzenie swojego rynku odbiorców. „Możliwości rewersyjnej pracy ma dziś tylko rurociąg północny łączący Gdańsk z Płockiem. Jak bardzo takie rozwiązanie jest potrzebne, przekonaliśmy się (...) kiedy do kraju napłynęła z Rosji zanieczyszczona ropa naftowa (kwiecień 2019 r-red). Na 46 dni zatrzymano tłoczenie rurociągiem „Przyjaźń", a ciężar pracy wziął na siebie właśnie odcinek północny sieci PERN. Jego rola jeszcze bardziej wzrośnie, gdy zostanie wybudowana II nitka tej magistrali – 6 lutego 2020 roku PERN ogłosił postępowanie na wybór „Inżyniera budowy" dla tej inwestycji" - głosi komunikat polskiej spółki.

Wobec braku umowy na import ropy z Rosji, Białoruś jako najtańszy wariant, widzi import amerykańskiej lub saudyjskiej ropy dostarczonej do naftoportu w Gdańsku, a potem rewersem z Przyjaźni.

Rocznie Białoruś potrzebuje 24 mln ton ropy. W ciągu dwóch miesięcy 2020 r obie białoruskie rafinerie przerobiły zaledwie 1,5 mln ton, zamiast 4 mln ton.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA