fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Pizza to nowe polskie danie narodowe

Adobe Stock
Jesteśmy jednym z państw, w których włoska potrawa zrobiła furorę. I nic nie wskazuje, aby to się miało zmienić. Pizzę kupuje 60 proc. Polaków.

W niedzielę 9 lutego przypada Dzień Pizzy, który w Polsce powinien być świętowany wyjątkowo hucznie. Jesteśmy bowiem jedną z największych społeczności wielbicieli pizzy na świecie. O ile kuchnia polska ma wielu zwolenników, o tyle poza domem zdecydowanie preferujemy sięganie po dania z innych państw, a najczęściej – z Włoch.

Z pizzerii i sklepu

– W Szwecji i we Włoszech, podobnie jak w Polsce, pizza jest najchętniej wybieraną potrawą, natomiast w innych krajach europejskich często prym wiodą burgery, a dalej dania azjatyckie i lokalne – mówi Piotr Kruszyński, prezes PizzaPortal.pl.

To drugi co do wielkości serwis obsługujący gastronomiczne zamówienia online. Z jego danych wynika, że ponad 50 proc. transakcji to pizza. To niejedyny dowód sukcesu włoskiego dania. Z raportu „Polska na talerzu" sieci Makro wynika, że pizzerie to najczęściej odwiedzane przez konsumentów lokale gastronomiczne, wygrywają nawet z sieciami fast food.

Czytaj także:  Wołowina mocno zdrożeje? PE rozważa podatek od mięsa 

– Pizza jest jednym z ulubionych dań Polaków. Sieć restauracji Pizza Hut wpisuje się w ten trend, zwiększając liczbę restauracji z 60 do 150 w ostatnich trzech latach – mówi Izabela Winszta, rzecznik AmRestu, który prowadzi w Polsce sieci KFC, Pizza Hut czy Starbucks. – W 2019 r. klienci Pizza Hut zjedli prawie 7 milionów pizz, czyli o ponad milion więcej niż w poprzednim okresie – dodaje. Z okazji Dnia Pizzy marka przygotowała ofertę specjalną, a od stycznia do końca marca organizuje Festiwal Pizzy.

– W 2019 roku do domu kupowało ją 6 na 10 gospodarstw domowych, co daje penetrację na poziomie 58 proc. Statystyki te dotyczą pizzy z dostawą do domu oraz pizzy kupowanej w sklepie: zarówno tej mrożonej, jak i chłodzonej – mówi Michał Maksymiec, dyrektor w panelu gospodarstw domowych GfK Polonia. Mrożonym produktem ze sklepu też nie pogardzamy.

– Przeciętne gospodarstwo domowe kupuje pizzę raz na dwa miesiące. Roczna częstotliwość wynosi zatem sześć razy – dodaje. Według firmy statystyczny Kowalski – kupując pizzę w sklepie – najchętniej wybiera mrożoną, ale coraz większym powodzeniem cieszy się chłodzona.

– Ten segment rynku pizzy wzrósł wartościowo aż o 248 proc. w ciągu ostatnich pięciu lat. – Liczba gospodarstw zaś, które ją kupują, zwiększyła się z 13 proc. w 2014 do 23 proc. w 2019. Pizza mrożona w tym czasie zyskała 33 proc. wartościowo i obecnie jest kupowana przez 38 proc. gospodarstw – dodaje.

Restauratorzy widzą, że popularność tego dania nie słabnie.

– Kuchnia włoska to cały czas najpopularniejsza kuchnia zagraniczna w Polsce, a jej najbardziej rozpoznawalnym i rozchwytywanym daniem niezmiennie jest pizza. Widać to nie tylko w restauracjach, ale też w dostawie, bo pizza jest też najpopularniejszym, a jednocześnie najłatwiejszym w transporcie daniem – mówi Dorota Cacek, wiceprezes Sfinks Polska.

– Biorąc pod uwagę, że rynek delivery (zamówień z dostawą – przyp. red.) dynamicznie rośnie, pozytywnie rysują się perspektywy dla biznesu związanego z pizzą. W grupie Sfinks rozwijamy się dwutorowo w tym segmencie, systematycznie uruchamiając nowe lokale pod szyldem Fabryki Pizzy i zwiększając swój zasięg w delivery. Już teraz w ramach sieci działa dziewięć restauracji Fabryka Pizzy, a w planach mamy kolejne otwarcia – dodaje.

Według GfK w Polsce przybywa też pizzerii niesieciowych, a Polacy odwiedzają je średnio raz na miesiąc – rachunek to przeciętnie 42 zł.

Nowe smaki i trendy

Gusty Polaków, także jeśli chodzi o pizzę, nie zmieniają się zbyt szybko, jednak coraz wyraźniej widać otwarcie na nowości.

– W 2019 r. odnotowaliśmy średni wzrost ceny pizzy o 8 proc. w stosunku do roku poprzedniego. Wśród ulubionych smaków pozostają pepperoni czy hawajska, ale zamawiający coraz chętniej sięgają po nowe propozycje, na przykład w wersjach wege – dodaje Piotr Kruszyński.

Sieć Pizza Dominium podaje, że jako pierwsza sieć pizzerii wprowadziła do swoich restauracji specjalne menu z daniami dla osób ze specjalnymi potrzebami żywieniowymi: bez glutenu, wegańskimi, fit oraz wysokoproteinowymi. W tym menu m.in. nowa na polskim rynku kategoria – pizza leggera, na cienkim cieście z mąki pełnoziarnistej. Firma podaje, że zainteresowanie takim menu stale rośnie, stąd wniosek, że warto zaskakiwać nowymi recepturami, nowymi smakami, bo również takich dań poszukują konsumenci.

– Wraz z niesłabnącą popularnością pizzy systematycznie pojawiają się nowe potrzeby konsumentów, jak chęć próbowania nowych smaków. Przy swojej otwartości na nowe Polacy wciąż wysoko cenią jednak klasyczne smaki – mówi Dorota Cacek. – W efekcie wśród najchętniej zamawianych pizz w restauracjach Fabryka Pizzy, zarządzanych przez Sfinksa, cały czas znajdują się takie sztandarowe pozycje jak margherita czy capricciosa. Oprócz klasycznych propozycji w ofercie posiadamy też pizzę z białym sosem, a także razowe i w wersji light, wpisujące się w modę bycia „fit" – dodaje.

Ten trend będzie raczej już tylko przyspieszać. – Polacy są bardzo otwarci i zróżnicowani odnośnie do kwestii żywieniowych. Analiza tysięcy danych z aplikacji Uber Eats pokazuje, że wciąż bardzo chętnie zamawiają dania światowej kuchni, takie jak pizza, burgery, kebab, dania kuchni japońskiej czy chińskiej – mówi Jakub Pietraszek, dyrektor generalny Uber Eats Polska. – Ale najnowsze trendy FoodCast świadczą o tym, że Polacy lubią też eksperymentować. Rok 2020 może stać pod znakiem egzotycznych smaków, takich jak tempeh, dania z olejem CBD czy lnem – dodaje.

Piotr Dzierżek prezes Dominium, właściciela sieci Pizza Dominium

Klienci szukają oferty, która byłaby dopasowana do ich potrzeb żywieniowych, często wynikających z przekonań, stylu życia lub aspektów zdrowotnych. Rosną też ich oczekiwania i potrzeby odnośnie do jakości serwowanych dań. Jesteśmy na rynku od prawie 30 lat i obserwujemy trendy. Nadal w menu królują klasyczne smaki, takie jak pepperoni, capricciosa, margherita i nawet kontrowersyjna hawajska, choć przez niektórych ortodoksyjnych fanów pizzy uważana za „profanację".

Polacy chętniej jedzą poza domem

Chodzenie do punktów gastronomicznych nigdy nie leżało w polskiej tradycji, w przeciwieństwie do takich państw, jak Hiszpania czy Francja. Jednak w ostatnich dwóch dekadach mamy do czynienia z istną eksplozją oferty gastronomicznej – wartość rynku się potroiła, do 36,6 mld zł, a liczba placówek wzrosła z 43 tys. w 2000 r. do ponad 76,5 tys. obecnie – wynika raportu firmy GfK. Podaje ona, że lokale gastronomiczne odwiedza 59 proc. Polaków, czyli na niezmiennym w ostatnich latach poziomie. Liczba wizyt i kwota wydawana na ten cel miesięcznie w 2019 r. mocno za to wzrosły: liczba wizyt do czterech (o 17,7 proc.), a kwota do 130 zł (o 22,6 proc.). W latach 2017–2019 średnia liczba różnych typów lokali odwiedzanych przez konsumentów wzrosła z 2,9 do 3,5 w miesiącu.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA