fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł spożywczy

Mięso dotknięte niepewnością

Adobe Stock
W nowy rok wchodzimy z taniejącą żywnością. Jednak na ceny trudny do oszacowania wpływ będzie miał brexit, ceny wołowiny zależą od poprawy wizerunku tego mięsa po aferze z ubojnią, a wieprzowiny – od rozwoju choroby ASF.

Ceny większości surowców rolnych będą spadać co najmniej do końca kwietnia, co jest zasługą sezonu i sytuacji na rynkach. Prognozom cen surowców rolnych na początku 2019 r. towarzyszy jednak wiele niepewności. Listę otwiera brexit, ewentualne zdecydowane zamknięcie się Wielkiej Brytanii na żywność z Europy postawi producentów w kłopotliwej sytuacji, co nie zostanie bez wpływu na ceny. Chodzi też o podział importu rolnego spoza Unii Europejskiej, który może trafić do 27 krajów UE bez wielkiego rynku na Wyspach. Trudne dziś do prognozowania są ceny wołowiny – skandal, który wybuchł w ubiegłym tygodniu, już obniżył ceny i utrudnił eksport. Nie wiadomo, jak długo kryzys potrwa.

Znamy wyniki rankingu

Już od półtora roku analitycy pięciu banków – Aliora, Credit Agricole, BGŻ BNP Paribas, Santandera i PKO BP – prognozują, jak będą się kształtowały ceny ceny surowców rolnych w nadchodzących miesiącach i kwartałach. Nowy rok daje nam możliwość podsumowania prognoz z 2018 r. Po przeliczeniu trafności wszystkich prognoz cen – znamy zwycięzcę. Grzegorz Rykaczewski, ekspert rynku rolnego w Banku Santander, okazał się bezkonkurencyjny, zarówno w prognozach jednomiesięcznych, jak i kwartalnych. W obu kategoriach drugie miejsce zajął Mariusz Dziwulski, ekspert PKO BP, a trzecie - Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole. 

– Nieprzewidywalność jest cechą charakterystyczną wszystkich rynków rolnych – mówi Dziwulski, który ocenia, że na wahania cen produktów zwierzęcych najmocniej wpływają choroby oraz kryzysy związane z jakością i wizerunkiem żywności. Na ceny produkcji roślinnej największy wpływ mają skrajne warunki pogodowe.

– Do tego dochodzą nieprzewidywalne ograniczenia w handlu zagranicznym, jak wojna handlowa między USA i Chinami – wskazuje ekspert.

Kryzys wizerunkowy

Według uśrednionych prognoz analityków z sześciu już banków cena wołowiny do końca kwietnia spadnie o ok. 2 proc. wobec cen z grudnia. Nie widać jeszcze wpływu paniki ani utrudniania eksportu polskiej wołowiny do Słowację czy Czech. Analitycy efekt skandalu na rynku mięsa oceniają dość ostrożnie.

– Kryzys wizerunkowy w polskim sektorze wołowiny nie będzie miał znaczącego wpływu na polski eksport oraz ceny – uważa Jakub Olipra, ekonomista Credit Agricole. Ich spadkowi może sprzyjać jednak możliwe pogorszenie koniunktury w mleczarstwie.

Pierwsze zmiany widać na rynku wieprzowiny. Na koniec kwietnia ceny mogą już odbić o 3,2 proc. wobec cen z grudnia. – Jeśli w najbliższych tygodniach ASF nie dojdzie do Niemiec i Francji, można oczekiwać poprawy sytuacji na rynku. Stagnacja cenowa może zostać przełamana z uwagi na redukcję stad trzody w Chinach – mówi analityk Artur Waraksa z ING Banku Śląskiego, który dołączył do rankingu.

Ceny drobiu mogą spadać nawet do końca roku, na co wpłynie rosnąca produkcja w całej Europie i powrót importu z Brazylii. Ceny zbóż na giełdach światowych pomału rosną dzięki spadającemu eksportowi z Rosji. – Według aktualnych prognoz areał pszenicy wzrośnie u wszystkich głównych producentów w UE. Spodziewana jest większa produkcja niż w roku poprzednim, a co za tym idzie spadek cen – mówi Przemysław Okniński, analityk Alior Banku. Analitycy spodziewają się spadku cen mleka w skupach z powodu rosnącej produkcji w Nowej Zelandii. – Spadki te mogą być hamowane przez ewentualne, mniejsze zapasy pasz objętościowych w UE, które wpłynęłyby na mniejszą produkcję mleka we Wspólnocie – mówi Paweł Wyrzykowski, analityk BGŻ BNP Paribas.

Grzegorz Rykaczewski analityk rynku rolnego, Santander

Przy prognozowaniu cen surowców rolnych chyba największym znakiem zapytania jest pogoda. Na przełomie 2017 i 2018 r. na rynku mleka mieliśmy się okazję przekonać, jak susza w Nowej Zelandii odbiła się na cenach masła. Nie do przewidzenia są również kwestie polityczne – embarga, wojny handlowe, zmiany umów bilateralnych między krajami oraz kwestie fitosanitarne i weterynaryjne. To one najczęściej powodują, że rzeczywistość rozminie się z założonym scenariuszem. W 2019 r. w sektorze wołowiny ważną kwestią jest, jak długo branża będzie odczuwać skutki nieprawidłowości w jednej ubojni. Liczymy, że w 2019 r. mimo ASF na rynku wieprzowiny nastąpi wyhamowanie spadku cen.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA