fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Pancerny Borsuk z HSW otworzył ogień i pokazał pazury

Bojowy wóz piechoty Borsuk
materiały prasowe
Bojowy wóz piechoty tworzony w HSW dla polskiej armii właśnie wrócił z testów. To wciąż prototyp, ale już pod Drawskiem otworzył ogień i pokazał pazury.

Eksperci są zgodni: w dziedzinie broni pancernej gąsienicowy i pływający Borsuk to po wojnie pierwsza tak zaawansowana technologicznie, rzeczywiście polska konstrukcja w zbrojeniówce.

W Hucie Stalowa Wola nowy „bewup" ma dziś priorytet, a zespoły pracujące nad przyszłym podstawowym wozem bojowym piechoty chroni w zakładzie specjalny antycovidowy reżim sanitarny.

Najważniejsze jednak, że na największym z krajowych poligonów sprawdzono ostatnio skuteczność 30 mm armaty wieży bojowej borsuka.

– Test wypadł pozytywnie – nie kryje satysfakcji Bartłomiej Zając. Prezes Huty Stalowa Wola nie może powiedzieć nic więcej – wyniki ostrego strzelania, zwłaszcza z przeciwpancernej amunicji podkalibrowej, to informacje tajne. Z celnością zdalnie sterowanego stanowiska wieżowego ZSSW-30 jest jednak chyba nieźle, bo po próbach nie było żadnych wniosków o potrzebie korekt konstrukcyjnych. To ważna konstatacja, bo bezzałogowa w pełni zautomatyzowana wieża bojowa dla Borsuka uchodzi dziś za wizytówkę technologicznych możliwości polskiej zbrojeniówki.

BWP epoki cyfrowej

Wieża wyposażona w 30 mm licencyjną armatę Orbital ATK Mk 44S Bushmaster II i karabin maszynowy kal. 7,62 UKM-2000 C z Zakładów Mechanicznych Tarnów jest już w pełni dziełem z epoki cyfrowej. Zdalnie sterowana, wyposażona w obserwacyjne głowice optoelektroniczne i podwójną wyrzutnię kierowanych pocisków przeciwpancernych Spike jest też owocem udanej współpracy konstruktorów z HSW oraz inżynierów i informatyków prywatnej ożarowskiej Grupy WB.

Pod stalowym pancerzem transportera (opcjonalnie wzmacnianym warstwowymi płytami ceramicznymi i kompozytowymi) zmieści się trzyosobowa załoga i sześciu żołnierzy w pełnym bojowym rynsztunku. Będą mieli do dyspozycji sterowaną hydraulicznie rampę ułatwiającą desantowanie, urządzenia komunikacji cyfrowej (interkomy) Fonet, interfejsy informatycznego systemu zarządzania polem walki BMS. Na pokładzie jest też licencyjny, amerykański odbiornik nawigacji satelitarnej TALIN 5000.

Pojazd zabezpieczono sensorami ostrzegającymi przed laserowym namierzaniem przez wroga Obra-3 (z warszawskiego Przemysłowego Centrum Optyki), a także czujnikami automatycznego systemu rozpoznania skażeń PIMCO Chardes II. Pływający BWP został wyposażony w zintegrowany napęd typu power-pack z 720-konnym silnikiem MTU i przekładnią Perkins x300.

Konieczna zmiana

– Jeśli teraz podczas drobiazgowo zaplanowanych, wielomiesięcznych testów wszystko pójdzie po naszej myśli i wóz bojowy uzyska wszelkie wojskowe dopuszczenia i kwalifikacje, seryjna produkcja borsuków powinna ruszyć na przełomie 2023/2024 roku – zapewnia prezes Zając.

Pracom nad wozem bojowym nowej generacji towarzyszy nadzwyczajna presja, bo broń jest nadzieją na wielką technologiczną zmianę podstawowego wyposażenia wojsk zmechanizowanych.

Wstyd przyznać, ale w jednostkach liniowych nadal utrzymujemy kilkaset starych BWP radzieckiej konstrukcji. Zaprojektowane w latach 60., wyposażone w kiepskie armaty archaiczne wozy bojowe już od dawna nie przystają do zagrożeń współczesnego pola walki. Jak najszybciej powinny je zastąpić nowocześniejsze, lepiej uzbrojone, solidnie opancerzone, gąsienicowe transportery. To był zresztą w połowie minionej dekady, gdy startował program budowy nowego transportera piechoty, cel konstruktorów polskiego Borsuka.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA