fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przemysł Obronny

Piekielnie inteligentni bracia superpocisków JASSM

Marynarka Wojenna oraz Siły Powietrzne Stanów Zjednoczonych zamówiły w firmie Lockheed Martin partię przeciwokrętowych pocisków dalekiego zasięgu LRASM.

To taktyczne rakiety ( Long Range Anti-Ship Missile) wywodzące się z rodziny superpocisków JASSM - ER, które już zamawiają w USA jako oręż strategicznego odstraszania do myśliwców F-16 polskie Siły Powietrzne.

Nowa wersja LRASM zachowuje swoje dotychczasowe atuty – przede wszystkim daleki zasięg rzędu kilkuset kilometrów i potężną, blisko półtonową (450 kg) głowicę bojową. Konstruktorzy Lockheeda udoskonalili natomiast systemy naprowadzania i niemal do perfekcji doprowadzili cechy (stealth) ograniczonej wykrywalności radarowej precyzyjnej broni – twierdzi Maksymilian Dura ekspert w dziedzinie precyzyjnego uzbrojenia.

- Odpalane z pokładów samolotów odnowione pociski LRASM zapewnią przełomowe zdolności Siłom Powietrznym i Marynarce Wojennej Stanów Zjednoczonych – twierdzi David Helsel, dyrektor ds. LRASM w dziale Missiles and Fire Control firmy Lockheed Martin. „Ta druga partia produkcyjna pozwoli zaopatrzyć w pociski przeciwokrętowe strategiczne „niewidzialne" bombowce B-1B i szturmowe samoloty F/A-18E/F Super Hornet , przywracając naszym żołnierzom kontrolę nad morzem"- zapewnia Helsel.

Morski LRASM trafia precyzyjnie

Dura proponuje oddzielić marketingowe hasła od rzeczywistych zdolności morskich superrakiet. Systemy naprowadzania pocisków LRASM to ścisła tajemnica , pilnie strzeżona przez producentów. Lockheed Martin uchylił tylko jej rąbka – mówi ekspert.

Pociski LRASM zostały zaprojektowane do wykrywania i niszczenia konkretnych celów w ramach grup okrętów, wykorzystując do tego celu zaawansowane technologie zmniejszające uzależnienie od platform wywiadowczych, obserwacyjnych i zwiadowczych, połączeń sieciowych oraz nawigacji GPS w trudnym środowisku wojny elektronicznej. Pociski LRASM odegrają znaczną rolę w zapewnieniu dostępu wojska do operacji na otwartych morzach i oceanach, dzięki rozszerzonej zdolności do rozróżniania celów i przeprowadzania taktycznych ataków z większych odległości – opisuje przewagi przeciwskrętowego pocisku zbrojeniowy koncern z główną kwaterą w Bethesda w stanie Maryland.

Lądowe „polskie kły" JASSM

Czy amerykańskie przeciwokrętowe LRSMA, trafią w przyszłości również pod skrzydła polskich Jastrzębi F-16? Na razie uzgodniliśmy kontrakt na zakup 70 taktycznych lotniczych pocisków manewrujących AGM-158B JASSM-ER o zasięgu ponad 926 kilometrów, przeznaczonych do niszczenia szczególnie ważnych punktowych celów lądowych.

Szacunkowy koszt 70 rakiet JASSM ER to ok 200 mln dol. (830 mln zł). Kontrakt przewiduje oprócz bojowych pocisków zamówienie rakiet testowych i ćwiczebnych a do tego dwa symulatory uzbrojenia, pakiet modernizacyjny samolotów F16 który umożliwi integrację broni ze statkiem powietrznym, przenoszącym pociski, a także kontenery do ich przechowywania, części zamiennie i narzędzia, dokumentację techniczną. Transakcja przewiduje też pakiet szkoleniowy dla obsługi technicznej oraz inne elementy programu logistycznego.

Jerzy Gruszczyński ekspert militarny i szef pisma Lotnictwo Aviation International przypomina, że po kilkuletnich staraniach polski rząd już w 2014 r. uzyskał zgodę Kongresu USA na zakup 40 pocisków AGM 158A JASSM w wersji podstawowej czyli o zasięgu 370 km. Podpisany wówczas kontrakt wart ok. 250 mln dol. został zrealizowany.

Skrzydlaty oręż sięga daleko

Manewrujące pociski w odmianie JASSM-ER, podobnie jak taktyczne AGM-158A, zostały zaprojektowane w technologii stealth. Odpalane z pokładu samolotu większą cześć drogi szybują praktycznie niewidzialne dla radarów, wykorzystując sterowanie bezwładnościowe . Do zmiany i aktywnego korygowania trasy lotu pocisk używa uodpornionego na zakłócenia, kodowanego systemu nawigacji satelitarnej GPS. W ostatniej fazie precyzyjnego naprowadzania na konkretny cel, zapisany w pamięci komputera, do akcji włącza się specjalna głowica termolokalizacyjna.

JASSM jest w stanie bardzo skutecznie sforsować nawet rozbudowane systemy obrony przeciwlotniczej a dzięki potężnej ważącej 454 kg głowicy bojowej zdolnej do przebijania i penetrowania żelbetonowych umocnień - niszczyć specjalnie chronione obiekty : centra zarządzania i dowodzenia położone w głębi terytorium i obronnych ugrupowań nieprzyjaciela.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA