Sprawa jest poważna, bo dotyczy kilkuset przedsiębiorstw i właścicieli np. środków transportu i specjalistycznego sprzętu, którzy znajdą się w niejawnych wykazach sztabowców.
Czytaj także: MON: pierwsze supermyśliwce Harpia do 2026 roku
Na tendencję zwiększania zakresu obowiązków na właścicieli firm w projekcie ustawy o organizowaniu zadań na rzecz obronności zwraca uwagę Konfederacja Lewiatan. Wątpliwości budzi zwłaszcza konieczność uzyskania zgody MON, czyli „właściwego ministra” na niektóre decyzje dotyczące zmian w spółkach, a także wprowadzenie dodatkowych obowiązków sprawozdawczych związanych z wykonywaniem powinności obronnych a ocenianych przez przedsiębiorców jako nieuzasadnione i uciążliwe.
MON wstrzyma zmiany nie służące mobilizacji
Analitycy Lewiatana zwracają uwagę, że wiele kluczowych decyzji właścicielskich i biznesowych podejmowanych przez przedsiębiorców - takich jak m.in. rozwiązanie firmy, sprzedaż lub zaniechanie eksploatacji składnika mienia wykorzystywanego do realizacji działań obronnych, w myśl propozycji rządowych będzie musiało uzyskać zgodę właściwego ministra. – Szef MON w razie odmiennego zdania czy zastrzeżeń będzie mógł je zablokować – ostrzega Konfederacja Lewiatan.
Przedstawiony w maju przez ministra obrony narodowej projekt ustawy jest już piątą wersją planowanej regulacji. Konfederacja Lewiatan opiniowała poprzednie wersje. Jej eksperci twierdzą, że w najnowszej nadal znajdują się propozycje budzące sprzeciw przedsiębiorców.
Czytaj także: Morawiecki: Żadnego testu przedsiębiorcy nie będzie
- Obowiązek uzyskania zgody właściwego ministra na dokonanie istotnych działań właścicielskich lub biznesowych jest przejawem nadmiernej ingerencji w działalność przedsiębiorstw, które umieszczone zostaną w wykazie firm o szczególnym znaczeniu gospodarczo-obronnym. Zapis taki może przyczynić się do znacznego ograniczenia swobody prowadzenia działalności gospodarczej. Jest on także wątpliwy konstytucyjnie – mówi Krzysztof Kajda, radca prawny, szef pionu ekspertyz Konfederacji Lewiatan.
Uciążliwa biurokracja
Ogromne kontrowersje budzi także propozycja dotycząca przekazywania organom administracji, szczegółowych informacji o ekonomicznej sytuacji przedsiębiorstwa. Autorzy projektu ustawy oczekują, że ich zakres będzie bardzo szeroki. To nie podoba się biznesowi – także dlatego, że obowiązek informacyjny już sam w sobie będzie generował znaczne koszty po stronie przedsiębiorców. - Tymczasem wszystkie informacje, które miałby w odstępach półrocznych składać przedsiębiorca są publicznie dostępne lub też możliwe do ustalenia dla organu nadzorującego – zwraca uwagę Konfederacja Lewiatan.