fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prokuratorzy

Minister sprawiedliwości prokuratorem generalnym

Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
W kwietniu 2016 r. zniknie Prokuratura Generalna i Krajowa Rada Prokuratury. Władzę nad śledczymi dostanie szef resortu sprawiedliwości.

Do końca grudnia 2015 r. ma powstać projekt ustawy, w którym zostaną połączone funkcje ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego. Oznacza to, że przyszły minister stanie jednocześnie na czele prokuratury. To sztandarowy pomysł PiS, które wygrało wybory i będzie rządzić samodzielnie.

Za i przeciw

– Prokuratura znalazła się poza kontrolą społeczną, ale nie poza kontrolą polityczną. Jej apolityczność jest fikcją w sytuacji, gdy rzekomo niezależny politycznie prokurator generalny od ponad roku czeka na decyzję premiera w sprawie przyjęcia sprawozdania – tłumaczy powody zmiany Bartosz Kownacki z PiS.

Argument o braku kontroli nad działalnością prokuratury nie wszystkich przekonuje.

– Przecież prokuratura podlega kontroli. Prokurator składa doroczne sprawozdanie z działalności premierowi, który może je przyjąć albo odrzucić, a potem w zależności od podjętej decyzji wystąpić do Sejmu o ewentualne odwołanie PG – mówi Kazimierz Olejnik, prokurator Prokuratury Generalnej w stanie spoczynku. Jego zdaniem system kontroli jest ukształtowany prawidłowo.

– To nie wina prokuratury, że dotąd premier przysługujące mu uprawnienia wykorzystywał bardziej do wywierania na PG niedozwolonego nacisku niż na podjęcie skutecznych działań zmierzających do właściwego ukształtowania działalności prokuratury – wyjaśnia.

Kolejnym przeciwnikiem łączenia jest Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości, za którego urzędowania toczyły się prace nad rozdzieleniem funkcji. Uważa, że połączenie ma wyłącznie polityczne znaczenie.

– Prokuratura jest potrzebna nowemu ministrowi sprawiedliwości do ręcznego sterowania – mówi.

Jedno ciało mniej

Po połączeniu funkcji powołana ma też zostać Prokuratura Krajowa, na której czele stanie prokurator krajowy. Organizacyjnie należeć będą do resortu sprawiedliwości. Prokuratura Krajowa zajmie się m.in. nadzorowaniem prac prokuratur niższego szczebla (apelacyjnych, okręgowych i rejonowych). Jej szefa będzie powoływał i odwoływał na wniosek prokuratora generalnego prezes Rady Ministrów.

Nowa ustawa o prokuraturze zniesie też Krajową Radę Prokuratury, zgromadzenia prokuratorów i kolegia prokuratur. Dlaczego?

– To organy nieprzystające do instytucji hierarchicznej, wymagającej sprawnego kierowania – twierdzą autorzy pomysłu. Zapewniają jednak, że utrzymana zostanie samodzielność prokuratorów w zakresie prowadzonych przez nich czynności procesowych. Przełożeni będą mieć prawo wglądu w czynności procesowe prokuratorów prowadzących poszczególne sprawy oraz możliwość wyjątkowego ich korygowania. Taka ingerencja będzie możliwa wyłącznie z przyczyn i w granicach określonych w ustawie i musi zostać udokumentowana wraz z uzasadnieniem na piśmie. Zmienią się też zasady powoływania na stanowiska prokuratorów. Będzie to kompetencja ministra sprawiedliwości, ale zachowany zostanie konkursowy tryb wyłaniania kandydatów. Jawne staną się oświadczenia majątkowe prokuratorów i sędziów.

Zdążyć do kwietnia

Bartosz Kownacki mówi, że posłowie zrobią wszystko, by do połączenia doszło przed 1 kwietnia 2015 r.

Dzień wcześniej bowiem, 31 marca, swoją kadencję kończy Andrzej Seremet, pierwszy po rozdziale funkcji w 2010 r. samodzielny prokurator generalny. Dotrzymanie tego terminu jest możliwe, bo zmianę można wprowadzić zwykłą ustawą. Wszystko wskazuje więc na to, że wybrani kandydaci na prokuratora generalnego: Krzysztof Karsznicki i Irena Łozowicka, nie mają szans na tę funkcję.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA