Prezydent USA

Szef personelu Białego Domu odchodzi

AFP
Prezydent Donald Trump zapowiedział, że wraz z końcem roku z Białego Domu odejdzie szef personelu Białego Domu, John Kelly.

Kelly pełnił tę funkcję od 31 lipca 2017 roku, gdy zastąpił na stanowisku Reince'a Priebusa.

Wcześniej Kelly, był w administracji Trumpa sekretarzem bezpieczeństwa krajowego.

Trump zapowiedział, że o następcy Kelly'ego poinformuje w ciągu dwóch najbliższych dni. O Kellym Trump powiedział, że ten jest "świetnym gościem" (ang. great guy). - Był ze mną niemal dwa lata. Bardzo cenię jego służbę - podkreślił.

Kelly'ego uważano za osobę, która zdołała wprowadzić nieco dyscypliny w Białym Domu - podkreśla brytyjski Sky News.

Media informowały, że w ostatnim czasie relacje Kelly'ego z Trumpem popsuły się do tego stopnia, że obaj przestali ze sobą rozmawiać. CNN informowało ostatnio, że Kelly spotkał się w ostatnich miesiącach ze specjalnym prokuratorem Robertem Muellerem prowadzącym śledztwo dotyczące związków osób ze sztabu wyborczego Trumpa z Rosją. Kelly miał odpowiadać na pytania Muellera dotyczące potencjalnej obstrukcji działań wymiaru sprawiedliwości przez Trumpa w związku z tym śledztwem.

Wśród kandydatów do zastąpienia Kellye'ego wskazuje się Nicka Ayersa, szefa kancelarii wiceprezydenta Mike'a Pence'a. Ayers miał już otrzymać taką propozycję od Trumpa.

O odejściu Kelly'ego z Białego Domu spekulowało się już od lutego - przypomina amerykański "Newsweek".

Źródło: Sky News

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL