fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Macierewicz: Mam nadzieję, że Tusk już nie będzie rozsiewał nienawiści

Antoni Macierewicz
Fotorzepa, Krzysztof Skłodowski
Mam nadzieję, że było to przyznanie się do błędów. Może Donald Tusk zapowiedział, że nie będzie rozsiewał już nienawiści - tak były szef MON Antoni Macierewicz skomentował słowa, którymi szef RE pożegnał prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza.

Antoni Macierewicz był gościem programu "Pilnujmy Polski" w Telewizji Republika.

Mówiąc o zabójstwie prezydenta Gdańska podkreślał stanowczo, że "nie był to mord polityczny".

– Wiele wskazuje, że miał on o wiele inny charakter. Każdy krok był tu precyzyjnie przemyślany i przygotowany - mówił szef podkomisji smoleńskiej. Zdaniem Macierewicza Stefan W., który podczas finału WOŚP w Gdańsku wdarł się na scenę i zadał kilka ciosów nożem Pawłowi Adamowiczowi, musiał wcześniej trenować ciosy, bo były precyzyjne, a morderca "był przekonany, że zabił".

Poseł PiS podkreślił, że należy wyrazić solidarność z bliskimi Pawła Adamowicza, bo na pewno jest to dla nich bardzo trudny czas.

Były szef MON skomentował też artykuł z niemieckiej prasy. "Frankfurter Allgemeine Zeitung" napisał, że Paweł Adamowicz od lat był "obiektem nienawiści polskiej prawicy.

Antoni Macierewicz oświadczył, że bez względu na to, co pisze niemiecka prasa, "naszym zadaniem jest wyjaśnienie kulisów i rzeczywistego przebiegu całej sytuacji".

Macierewicz odniósł się również do słów, jakimi w Gdańsku żegnał Pawła Adamowicza szef Rady Europejskiej.

- Chcę ci dzisiaj, kochany Pawle obiecać, że dla Ciebie i dla nas wszystkich obronimy nasz Gdańsk, naszą Polskę i naszą Europę przed nienawiścią i pogardą - mówił wówczas Donald Tusk.

Komentując te słowa Macierewicz wyraził nadzieję, że było to "przyznanie się do błędów".

– Mam nadzieję, że było to przyznanie się do błędów. Może Donald Tusk zapowiedział, że nie będzie rozsiewał już nienawiści- stwierdził poseł.

Źródło: Telewizja Republika
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA