Co oznacza dziś bycie innowacyjną firmą prawniczą?

To kwestia pewnej kultury innowacyjności w firmie i promowania nowoczesnych rozwiązań, które tworzą sami pracownicy. Warto przy tym odejść od sztywnej wewnątrzfirmowej hierarchii. Przecież na pomysły lepszej organizacji pracy czy zastosowania rozwiązań technologicznych mogą wpadać młodzi pracownicy, a nie tylko ci doświadczeni. My właśnie tak staramy się działać. Jeśli tylko pomysły takich młodych pracowników dają się zastosować w praktyce i przynieść rozwiązania biznesowe dla naszych klientów – chętnie je akceptujemy i wdrażamy.

Czy to oznacza, że zatrudnilibyście takie osoby jak Joshua Browder, nastolatka, który opracował aplikację pozwalającą na podważanie nieprawidłowo wystawionych mandatów?

Gdyby tylko przyniosło to wymierną korzyść klientom – rozważylibyśmy zaangażowanie takich osób. Ta konkretna aplikacja jest przykładem usługi powtarzalnej, eliminującej udział prawnika. Takie proste usługi mogą być jednak częścią oferty subskrypcyjnej kancelarii prawnej na bieżącą obsługę w mniej skomplikowanych sprawach, za którą klient płaci ryczałtem. Zresztą w ogóle na rynku prawniczym, także w DWF, da się zaobserwować trend odchodzenia od wynagrodzenia godzinowego na rzecz płatności za konkretne usługi czy właśnie rozliczenie ryczałtowe. To też pewna innowacja, wychodząca naprzeciw oczekiwaniom klientów.

Czytaj także: Nierówne wymagania dla kobiet i mężczyzn na kierowniczych stanowiskach firm prawniczych

A więc innowacje to nie tylko prawnicze roboty ze sztuczną inteligencją?

Oczywiście, tu chodzi przede wszystkim o organizację pracy ludzi.

Wielu młodych prawników twierdzi, że nie ma dla nich miejsca w kancelariach prawniczych, bo proste prace analityczne będą wykonywały automaty.

W trakcie przygotowań do wejścia na londyńską giełdę dokonaliśmy wielu zmian w hierarchicznej strukturze naszej firmy. Przede wszystkim odeszliśmy od sztywnych wymogów co do wykształcenia i doświadczenia w zawodzie. Uznaliśmy, że nawet bez wykształcenia prawniczego można zrobić karierę w prawniczym biznesie, jeśli wnosi się pomysły na wartość dodaną dla klienta. Dlatego jesteśmy otwarci na młodych ludzi z takimi pomysłami, czułych na nowinki technologiczne i chcących opracowywać rozwiązania prawne dla klientów. Takie osoby mają u nas szansę na karierę i na awans do najwyższych stanowisk w firmie.

Wasza firma oferuje klientom usługę DWF Notify, czyli mobilne rozwiązanie do zarządzania kryzysowego. Na czym ono polega?

To właśnie jedno z rozwiązań, które uważamy za innowacyjne. Pozwala to klientom, którzy korzystają z tej usługi, na szybką pomoc jednego z naszych prawników w zdarzeniach nagłych. Może tu chodzić np. o wypadek samochodowy. Wystarczy poprzez aplikację mobilną zgłosić taki fakt, a nasi prawnicy pojawią się na miejscu i zajmą się reprezentowaniem klienta wobec policji czy ubezpieczyciela.

Czy działa to też w przypadku aresztowań członków zarządu spółki, podejrzewanych o przestępstwa gospodarcze?

W takich sytuacjach DWF Notify też może być użyteczne. To mogą być także inne sytuacje kryzysowe, w tym nagła kontrola dokonywana przez urzędy ds. konkurencji czy też władze skarbowe. W takich sytuacjach nasz prawnik zjawia się na miejscu i pomaga w zarządzaniu działaniami klienta, by nie odniósł on niepotrzebnych szkód. Na razie jeszcze nie oferujemy tej usługi klientom w Polsce, ale gdy dostosujemy oprogramowanie do lokalnych wymogów i języka polskiego, wkrótce ją udostępnimy także polskim klientom.

Jakie pan widzi ekonomiczne widoki na rozwój usług prawniczych w naszym kraju?

Sytuacja ekonomiczna Polski jest całkiem stabilna. Dlatego Polska odgrywa ważną rolę w strategii rozwoju DWF. Jeśli już rozwijamy naszą obecność w konkretnym kraju, to patrzymy długoterminowo. Inwestujemy w rozwój tutejszego biura naszej firmy, bo widzimy widoki na przyszłość. Moja obecność w Warszawie wynika właśnie z tego, że rozwijamy tutejszą praktykę DWF.