Reklama
Rozwiń
Reklama

Rząd USA zakazuje urzędnikom drzemek w pracy

Drzemki w pracy to, jak się okazuje, poważny temat. Rząd USA zakazał właśnie swoim urzędnikom drzemania, ale coraz więcej firm wręcz do tego zachęca.

Aktualizacja: 19.11.2019 15:00 Publikacja: 19.11.2019 14:52

Rząd USA zakazuje urzędnikom drzemek w pracy

Foto: Adobe Stock

Spanie w pracy nie jest mile widziane przez większość pracodawców na całym świecie. Nie inaczej było w urzędach w USA, ale dotychczas wprost wyrażonego zakazu drzemania czy spania amerykańscy urzędnicy nie dostali. To się zmieniło – generalny nadzór nad urzędami zakazał spania w budynkach federalnych dyrektywą z początku listopada.

- W budynkach federalnych zakazuje się wszystkim osobom. Wyjątkiem jest sytuacja, w której taka aktywność jest zatwierdzona przez uprawnionego urzędnika – stwierdza cytowana przez BBC dyrektywa.

Czytaj także: Drzemka w pracy? Nagrody za wysypianie się? Japonia walczy z epidemią niewyspania

Sama w sobie stwarza ona przy tym pole do interpretacji, ale sens jest taki, że zakazane jest drzemanie podczas pracy. Na taką decyzję mogły mieć wpływ takie odkrycia audytorów, jak z Kalifornii, gdzie pracownica Wydziału Samochodowego (DMV) przez kilka lat regularnie spała w pracy po kilka godzin dziennie, narażając kolegów i koleżanki na dodatkowe obowiązki, a Wydział na straty w wydajności. Nie została ona zwolniona tylko dlatego, że przełożeni mieli wątpliwości, czy nie było to spowodowane stanem zdrowia.

Jakkolwiek zakaz spania w pracy wygląda na pierwszy rzut oka sensownie, to coraz więcej argumentów przemawia za tym, by w trosce o wydajność umożliwić pracownikom spanie (a dokładniej drzemki) w pracy. Okazuje się, że rośnie, przynajmniej w USA, liczba pracowników, którzy nie śpią wystarczająco długo w nocy – badanie Indiana's Ball State University wykazało, że między 2010 a 2018 odsetek osób śpiących mniej niż 7 godzin w nocy wzrósł z 30,9 proc. do 35,6 proc. Połowę respondentów badania stanowili policjanci i pracownicy służby zdrowia. Problem zaczynają rozumieć firmy.

Reklama
Reklama

- Niektóre firmy zaczynają dostrzegać problem i próbują znaleźć sposoby jego rozwiązania. Niestety, instytucje rządowe nie wydają się iść na czele zmian – mówił BBC dr Lawrence Epstein, były przewodniczący Amerykańskiej Akademii Medycyn Snu.

W niektórych amerykańskich firmach pojawiają się już specjalne pokoje do drzemek. Oprócz tego, pojawiają się przedsiębiorcy, którzy widzą w tym szansę na biznes, wynajmując pokoje do drzemek na minuty. Przykładowo w Toronto działa firma, oferująca wynajęcie komfortowego miejsca do drzemki na podwójnym łóżku za równowartość około 30 złotych (10 dolarów kanadyjskich) za 25 minut.

Brak snu, o czym warto pamiętać, może prowadzić do wielu problemów zdrowotnych. Wśród potencjalnych skutków deprywacji snu można znaleźć otyłość, problemy kardiologiczne, zwięszkone ryzyko udarów oraz problemów psychicznych (choćby depresji). Analiza Rand Corporation z 2016 roku wykazała, że deprywacja snu u amerykańskich pracowników kosztuje gospodarkę USA 411 miliardów dolarów rocznie.

Praca
Dyrektywa UE ma poprawić warunki pracy milionów osób. Kiedy wprowadzi ją Polska?
Praca
Wielka reforma systemu służby cywilnej USA. Donald Trump zacieśnia kontrolę
Praca
Między technologiami i komfortem pracowników
Praca
Świetny specjalista, fatalny szef. W tę pułapkę wpada wiele polskich firm
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama