fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Przeciwnicy Netanjahu porozumieli się, chcą utworzyć rząd

Naftali Bennett
PAP/EPA
Naftali Bennett oświadczył, że przyjmuje propozycję próby stworzenia rządu jedności narodowej z Yairem Lapidem, co może oznaczać koniec rządów Beniamina Netanjahu.

Jak w ostatnich dniach podawały izraelskie media, Yair Lapid, lider opozycyjnej centrowej partii Yesh Atid, który ma do środy czas na utworzenie rządzącej koalicji, był bliski porozumienia z prawicowymi, centrowymi i lewicowymi ugrupowaniami.

Koalicję od prawa do lewa jednoczyłaby chęć odsunięcia od władzy rządzącego od 12 lat premiera Beniamina Netanjahu.

Los porozumienia zależał od Naftalego Bennetta, którego partia Yamina po ostatnich wyborach dysponuje kluczowymi sześcioma mandatami w 120-osobowym parlamencie.

Bennett miał w niedzielę ogłosić swoją decyzję. Media w Izraelu podawały, że już przekonał większość swych posłów do zawarcia porozumienia z Lapidem.

Jak podawała agencja Reutera, w niedzielę Netanjahu złożył kontrofertę, według której najpierw na 15 miesięcy premierem zostałby prawicowy polityk Gideon Saar, następnie na dwa lata na stanowisko szefa rządu wróciłby Netanjahu, a później do końca kadencji rządem kierowałby Bennett.

W niedzielę po godz. 19 czasu polskiego Naftali Bennett oświadczył, że przyjmuje propozycję obecnej opozycji dotyczącą stworzenia rządu jedności narodowej wraz z Yairem Lapidem. Dodał, że Netanjahu nie ma możliwości utworzenia prawicowej koalicji. Zaznaczył, że obecnie wybór staje między piątymi od kwietnia 2019 r. wyborami lub utworzeniem "bloku zmiany", czyli koalicji przeciw Netanjahu.

Źródło: rp.pl / Reuters, Times of Israel
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA