fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Dera o podwyżkach dla polityków: Praca musi być atrakcyjna

Fotorzepa, Jakub Czermiński
Obniżka wynagrodzeń posłów i senatorów to było reakcja na to, co się wtedy działo, to nie są dobre ruchy - mówił w TVN24 prezydencki minister Andrzej Dera, pytany o inicjatywę ustawodawczą dotyczącą podwyższenia wynagrodzeń parlamentarzystom, członkom rządu i prezydentowi w kontekście obniżenia w poprzedniej kadencji wynagrodzeń parlamentarzystów o 20 proc.

Sejmowa Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych opowiedziała się jednogłośnie za przyjęciem inicjatywy ustawodawczej ws. podwyżki wynagrodzeń dla parlamentarzystów i przedstawicieli władzy wykonawczej. Przewodniczący komisji Kazimierz Smoliński z PiS poinformował, że wszystkie kluby parlamentarne opowiedziały się za przyjęciem projektu.

Tymczasem w poprzedniej kadencji parlament obniżył wynagrodzenia posłów i senatorów o 20 proc. Była to reakcja na ujawnienie przez media wysokich nagród przyznawanych przez premier Beatę Szydło członkom swojego rządu.

– Vox populi, vox dei – głos ludu, głos Boga. Jeśli społeczeństwo tego chce, a widać wyraźnie, że chce, to my się przychylamy do tej decyzji i będziemy w związku z tym ponosić finansowe straty - mówił wówczas prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Andrzej Dera pytany w TVN24 o to czy prezydent podpisze ustawę ws. podwyższenia wynagrodzenia parlamentarzystom i przedstawicielom władzy wykonawczej stwierdził, że trzeba "poczekać na to, co wyjdzie z polskiego parlamentu".

- Jeśli chodzi o wynagrodzenia osób pełniących najważniejsze funkcje w państwie, w tym parlamentarzystów, to mamy całkowity bałagan. Mnie zszokowało, że skarbnik miasta Warszawa zarabia trzy razy tyle co minister finansów - mówił Dera.

Prezydencki minister stwierdził też, że "odpowiedzialność rodzi też konsekwencje finansowe". - Musi to być atrakcyjna praca. Nie może być tak, żeby wiceministrami zostawały osoby z łapanki - zaznaczył.

- Niestety przez wiele lat była presja ulegania tabloidom, dla mnie niezrozumiała - przyznał Dera. - Mamy bardzo dziwną sytuację, w której druga osoba w państwie zarabia mniej niż inne organy - dodał.

Na pytanie o projekt przyznania wynagrodzenia Pierwszej Damie, który również znalazł się w projekcie zmian w przepisach przyjętych przez Komisję Regulaminową, Spraw Poselskich i Immunitetowych, Dera odpowiedział, że "jest niezrozumiałe, iż prezydent musi opłacać składki (ubezpieczeniowe) swojej żony, która - jako Pierwsza Dama - ma ogromne obowiązki".

Źródło: TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA