Polityka

Kornel Morawiecki: Krym chciał być rosyjski

Fotorzepa, Robert Gardziński
- Poszerzam elektorat, otwieram ludzi na sprawę rosyjską i uważam, że to jest bardzo ważna sprawa - tak Kornel Morawiecki w programie Polsat News wyjaśnia swoje ostatnie wypowiedzi na temat Rosji.

Rosja nie prowadzi agresywnej polityki, a rosyjska demokracja istotnie nie odbiega od europejskich standardów - przekonywał w sierpniowym wywiadzie dla "Do Rzeczy" lider Wolnych i Solidarnych, ojciec premiera Mateusza Morawieckiego. 

Z kolei pod koniec września mówiąc o budowie w Polsce amerykańskiej bazy Morawiecki przekonywał, że w tej sprawie powinny rozmawiać ze sobą Moskwa z Waszyngtonem.

Morawiecki radził też synowi, aby ten zaprosił do Polski Władimira Putina.

Czytaj także:

Pan Kornel u cioci na imieninach

Teraz, odnosząc się do swoich słów, Kornel Morawiecki stwierdził, że "przedstawia się go obecnie jako zwolennika Putina", a przecież "był przedstawiany jako polityk antyrosyjski". Lider WiS stwierdził też, że "żywotnym interesem dla Polski, dla pokoju, dla sprawiedliwości i dla Europy" jest "otwieranie się ludzi na sprawę rosyjską" i zbliżenie z Rosją.

O Rosji Morawiecki senior mówi, że jest to "największe państwo świata - gospodarczo, dyplomatycznie, kulturalnie".

Pytany o aneksji Krymu przez Ukrainę Kornel Morawiecki stwierdził, że "'Zielone ludziki" zajęły Krym bez wystrzału, bo Krym chciał być rosyjski". - To jest zderzenie dwóch racji. Z jednej strony racji nienaruszalności granic, z drugiej prawa ludów do samostanowienia - dodał.

Mówiąc o nastawieniu syna i prezesa PiS do Rosji Kornel Morawiecki stwierdził, że "Mateusz się myli i Jarek się myli".

 

Źródło: PolsatNews

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL